„Wracam do domu i jem, nie wiem, dlaczego, ale wiem, po co… żeby nie czuć. Czekolada na smutek, lody na smutek i bezradność. Czekolada, lody i chipsy to wersja hard, na stres a dalej, to już nie wiem. Jem i wtedy nie czuję, zagłuszam myśli, odwracam uwagę a niepokój narasta. Czuję się obrzydliwie najedzona, czuję się obrzydliwa”.

Reklama

 

Gdzie jest granica?

 

Binge eating, czyli napadowe objadanie się jest problem bardzo powszechnym, mimo to wiedza na temat tego zaburzenia jest ciągle za mało rozpowszechniona. Wielu z nas doświadcza, co jakiś czas „napadów objadania się” i nie ma z tym problemu, traktuje to, jako niewinny wybryk. Gdzie jest, więc granica między okazjonalnym brakiem umiaru a poważnym problemem, który wywiera istotny wpływ na wiele aspektów funkcjonowania? Kluczowym czynnikiem różnicującym zwykłe przejedzenie od napadowego objadania się jest poczucie utraty kontroli. Cześć osób jeszcze za nim zacznie jeść, czuje, że nie ma nad tym kontroli, inni tracą ją w raz ze zjedzeniem kolejnego kęsa, lub w momencie, kiedy zdają sobie sprawę z tego, jak dużo już zjedli. Pojawia się poczucie nieuchronności kolejnych napadów. Planowanie napadu, jego czasu i miejsca daje złudne poczucie wpływu, jednak sam przebieg napadu pozostaje nadal bardzo dotkliwy i bez kontroli. Innym czynnikiem pomocnym w różnicowaniu napadowego objadania się jest tempo jedzenia. Podczas klasycznego napadu pochłaniana jest duża ilość pokarmu w krótkim czasie, czasem nawet bez dokładnego gryzienia, tak jakby celem było jak najszybsze napełnienie żołądka. Często napadom towarzyszy zwiększony niepokój i poczucie przymusu zjedzenia czegoś jak najszybciej, co może powodować bardzo przykre dla osoby doświadczającej zachowania takie, jak zabierania jedzenia innym, kradzież w sklepie, czy zjadanie resztek. Wszystko to owiane jest tajemnicą i rozgrywa się w triadzie „ja, jedzenie i wstyd”.

 

Różne oblicza binge eating

 

Napady objadania się występują w zaburzeniach odżywiania w różniej formie. Osoby, które chorują na anoreksje często doświadczają tzw. subiektywnych napadów objadania się, czyli uznają zjedzenie, czegoś zakazanego, jako napad objadania się. W bulimii napady objadania się mogą mieć zarówno charakter obiektywnych napadów, czyli dużych w sensie ilości pokarmu, jak i subiektywnych, jak w przypadku anoreksji. Można, więc powiedzieć, że wszystkie osoby cierpiące na bulimię, ciepią na napadowe odjadanie się. Co więc różnicuje bulimie od zespołu napadowego objadania się? W przypadku bulimii napadom objadania się towarzyszą skrajne metody kontrolowania wagi, takie jak wymiotowanie, intensywne ćwiczenia fizyczne, zażywanie środków przeczyszczających, moczopędnych czy odchudzających. Zespół napadowego objadania charakteryzuje się ogólną skłonnością do przejadania się występującą często w formie napadów objadania się, co powoduje, że wiele osób z napadowym objadaniem się ma także problem z nadwagą lub otyłością.  W przypadku tego zaburzenia panuje większe równouprawnienie niż w przypadku anoreksji i bulimii, ponieważ około jedna trzecia osób zmagających się z tym problemem to mężczyźni. Wiek także jest bardziej zróżnicowany, ponieważ chorują zarówno bardzo młode osoby, jak osoby w średnim wieku. W zespole napadowego objadania się objawy mogą zmieniać swoje nasilenie, często w zależności od takich czynników jak stres, problemy czy trudności interpersonalne.

Reklama

 

Trudne emocje

 

Warto pamiętać, że ważnym elementem zespołu napadowego objadania się są trudności w regulacji emocji, czy w rozwiązywaniu problemów, stanowiące również, obok samych napadów obszary podlegające pracy terapeutycznej. Zapewne wiele osób zadaje sobie pytanie, czy mój problem, jest na tyle dużo, aby szukać profesjonalnej pomocy? Pamiętaj, jeżeli spostrzegasz swoje napady objadania się, jako problem, to z dużym prawdopodobieństwem oznacza to, że obiektywnie to jest problem, który wymaga odpowiedniej interwencji.

 

Literatura:

  • Fairburn, Ch. (2008). Terapia poznawczo-behawioralna i zaburzenia odżywiania. Kraków: WUJ.
  • Fairburn, Ch. (2014). Jak pokonać objadanie się. Kraków: WUJ.

 

Alicja Balińskamgr Alicja Balińska – Absolwentka Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, specjalizacja- psychoterapia. Jest certyfikowanym psychoterapeutą poznawczo-behawioralnym (nr certyfikatu 498) oraz certyfikowanym terapeutą European Association for Behavioural and Cognitive Therapies (Europejski Certyfikat EABCT). Doświadczenie kliniczne zdobyła m.in. podczas dwuletniego stażu w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie na oddziale F10 Zapobiegania Nawrotom. Współprowadzi grupową terapię w podejściu poznawczo-behawioralnym w ośrodku Vertimed. Współpracuje z Poradnią Lazurowa terapia poznawczo-behawioralna: www.lazurowaterapia.pl oraz Zespołem Gabinetów Psychoterapeutycznych Poza Schematami www.poza-schematami.pl.

Współautorka bloga na temat psychoterapii: www.blog.lazurowaterapia.pl.

 

Reklama

Leave a Reply