Psychoterapia to nie poradnictwo

 

Od psychoterapeuty pacjenci często oczekują rad. O ile w sytuacji porady psychologicznej i kontaktu podtrzymującego jest to uzasadnione, o tyle w psychoterapii najczęściej nie, i z tego powodu większość terapeutów, w większości prowadzonych psychoterapii, nie radzi swoim pacjentom odnośnie podjęcia takich lub innych działań w ich codzienności życiowej. Dlaczego?

Reklama

 

Role w psychoterapii

 

Udzielanie rady utrzymuje między psychoterapeutą a pacjentem skośny stosunek ról typu „Ekspert” – „Nieporadny” albo „Rodzic” – „Dziecko”. Hamuje to własną ciekawość, odkrywczość, samodzielność, gotowość do ryzyka i podejmowania odpowiedzialności. Uniemożliwia uczenie się, rozumiane jako odkrywanie tego, co jest możliwe i jak jest możliwe. W toku dobrej psychoterapii pacjent coraz bardziej siebie świadomy przechodzi od postawy „Ty poradź mi” do „Ja radzę sobie”.

 

Ambiwalencja

 

Ludzie mają ambiwalentny stosunek do tego, żeby ktoś mówił im, co mają robić. Mój uległy aspekt osobowości może oczekiwać wzięcia za mnie odpowiedzialności, a aspekt zbuntowany może czuć: „Nikt nie będzie mi mówił, co mam robić”. Każde nasze świadome „tak”, ma swój nieświadomy odpowiednik „nie” lub na odwrót. Świadoma wola otrzymania porady może iść w parze z podświadomym poczuciem, że w zasadzie, to powinniśmy samodzielnie stawić czoło problemowi.

Reklama

 

Wiedza

 

Osoba radząca nigdy nie ma tak szczegółowej wiedzy o sytuacji osoby proszącej o radę, by rada była w pełni trafna. Nie zna „prehistorii” problemu. Istnieje milion sposobów doświadczania bezrobocia, konfliktów z teściową, rozstania z dziewczyną itd. oraz niuansów każdej z sytuacji, tak, że rada zawsze pozostanie interwencją na chybił/trafił.

 

Różne rozwiązania

 

Oczekiwanie porady podtrzymuje mit, że istnieje jeden właściwy sposób zrobienia czegoś, rozwiązania problemu. Być może jest tak w odniesieniu do składania szafy z Ikea, ale już mniej jeśli chodzi o naprawę samochodu, a prawie wcale, jeśli chodzi o rozwiązanie problemu międzyludzkiego. Zasady mechanistyczne są nie do przełożenia na dobre życie.

 

Motywacja

 

Rady często nie skutkują jeszcze z innego powodu – prawdziwej motywacji. Może być tak, że nie o poradę nam chodzi, gdy o nią prosimy. „Prosimy o poradę, ale to, czego w rzeczywistości pragniemy, to aprobata” (C. C. Colton). Porada pomaga utwierdzić się w tym, że dobrze myślimy i postępujemy albo przynajmniej, że się staramy. Z tego powodu często udajemy się po poradę do tego źródła, co do którego przeczuwamy, jaką poradę otrzymamy.

 

Kończę cytatem, zachęcającym do ryzyka robienia czegoś po swojemu, bez wystrzegania się błędów:

 

„Błędy to jedynie sposób zrobienia czegoś inaczej, może bardziej twórczo.

Przyjacielu, nie przepraszaj za błędy.

Bądź z nich dumny.

Miałeś odwagę dać coś z siebie”.

Frederick Perls, Wokół Śmietnika.

 

Karol Furmanik – psycholog, psychoterapeuta, pracuje w Poznaniu.

http://www.psychoterapia.pro/karolfurmanik

Reklama