Skip to main content

Dziękuję losowi, że postawił na mojej drodze wspaniałych specjalistówNie wiem, kiedy zachorowałam na zaburzenia odżywiania ani jaka dokładnie była tego przyczyna. Ból i smutek, które wtedy towarzyszyły mi na każdym kroku, przeobrażając się w niekończący się strach przed brakiem kontroli nad jedzeniem (siłą rzeczy obecnym wszędzie), a czasem w prawdziwe cierpienie, nie pozwalały normalnie funkcjonować, a z drugiej strony bardzo tego normalnego funkcjonowania chciałam i potrzebowałam. Jak każdy. Kompulsywne objadanie się jest chyba chorobą-tajemnicą dla chorego, bagatelizowaną i nierozumianą przez nikogo oprócz maleńkiej garstki specjalistów. W chorobie nie wiesz nawet, że oni istnieją.

 

To jednak nie z powodu kompulsywnego objadania zgłosiłam się do specjalisty – myślałam raczej, że któraś dieta w końcu na pewno pomoże. Nie miałam świadomości, że ojciec stosuje wobec mnie i mamy przemoc psychiczną, która niszczyła wszystko – myślałam raczej, że wszystkie rodziny mają problemy. A ja byłam lubiana, aktywna, na fajnych studiach, z masą podróży, przecież wszystko było w porządku, a że chciało mi się płakać przy każdym posiłku i nie mogłam znaleźć sobie chłopaka? Przecież każda dziewczyna ma jakieś problemy. Moje nie były wyjątkowe.

 

Któregoś razu jednak myśli samobójcze niespodziewanie przysłoniły wszystko, a ja bardzo chciałam żyć. Teraz żałuję, że wcześniej nie miałam żadnej świadomości o wartościach psychoterapii. Wtedy po prostu dotarłam do momentu, w którym zdobyłam leki na depresję, a resztką sił dotarłam do psychologa, bo wiedziałam tylko, że nie chcę całe życie jechać na rezerwie sił, która mogła skończyć się w każdej chwili, o czym przekonałam się na własnej skórze. Chciałam coś zmienić, nawet jeśli nie wiedziałam, co to by mogło być.

 

Teraz, cztery lata później, jestem kimś zupełnie innym. Jestem silniejsza, mądrzejsza, szczęśliwsza, spokojniejsza. Nie zawsze jest dobrze, ale ostatni okres bez terapii trwał już ponad półtora roku. Z zewnątrz wszystko wygląda tak samo – praca, rozwój, młoda, fajna dziewczyna. Zmiana jakości życia wewnątrz – nieporównywalna. I dziękuję losowi, że postawił na mojej drodze wspaniałych specjalistów. Mądrych, ciepłych terapeutów, którzy dobrze wiedzieli, co robią. Może też mieli ułatwioną robotę, bo ja bardzo chciałam, żeby już nic mnie w duszy nie bolało, chciałam im ufać i ufałam.

 

Czasem wracają cięższe czasy. Trochę się zmieniają. Ciągnący się od trzech miesięcy stan, kiedy gromadziły się ponure myśli, odbierające poczucie wartości, nerwice i ataki duszności prowadzące do łez… Odsuwam się od życia, a ja bardzo chcę żyć. Udaję, że jest świetnie, bo wygląda świetnie, ale nie ma sił. Mam świetną pracę, wspaniałego partnera, grono kochanych przyjaciół i wiem, że teraz mogę mieć też terapeutę, który pomoże mi wypracować zmiany na lepsze. Nie muszę czekać na próby samobójcze i straszny ból, który będę dzielnie chować przed wszystkimi. Mogę w trudniejszych momentach po prostu zatrzymać się, otworzyć i znaleźć to, co teraz męczy. I to jest fantastyczna możliwość, z której chcę skorzystać.
Zdrowa Głowa

About Zdrowa Głowa

Leave a Reply