Chociaż każdy z nas jest innym człowiekiem, którego spotykają rozmaite życiowe wydarzenia, to wszyscy mamy skłonność do podążania utartym szlakiem, nawet jeśli jest on zbudowany na negatywnym, dotkliwym dla nas i innych wzorcu myślenia. Wzorce te wybrukowane są emocjami i zachowaniami, nierozerwalnie połączonymi ze sposobem myślenia. Z takiego założenia wynika terapia schematów. Rozumiejąc przykre uczucia możemy dotrzeć do ich źródła w historii życia. Taka eksploracja pozwala na dostrzeżenie negatywnych konsekwencji, jakie spotkały nas w związku z tymi uczuciami kiedyś i jakie dotykają nas w obecnym momencie. Uświadomienie sobie tych powiązań pozwala na zmianę uczuć, a co za tym idzie, nie sprzyjających zachowań.

 

Chociaż często koncentrujemy się na przeżyciach ze świata zewnętrznego, rozpatrujemy sytuacje w jakich się znajdujemy, analizujemy reakcje innych w odpowiedzi na nasze zachowanie, to ważne jest, aby uświadomić sobie, że także sami siebie możemy doświadczać w różny sposób w zależności od czynników zewnętrznych. Za doświadczenie siebie w różnych sytuacji odpowiadają tryby. Tryby odpowiadają zarówno za stany przyjemnie i wspierające, jak i przeżywanie trudnych do zniesienia emocji, podtrzymujących nieadaptacyjne zachowania.

 

Czy czasem odczuwasz silne emocje, których nie można w pełni uzasadnić sytuacją w jakiej się znajdujesz? Złość, wściekłość, potrzebę buntu, uczucie słabości lub bycia gorszym dużo silniejsze i trudne do zniesienia niż wskazywałyby na to okoliczności? Prawdopodobnie do głosu doszedł właśnie któryś z trybów dziecięcych, wszak każdy z nas czasem zachowuje się (intencjonalnie lub nie) jak dziecko. Dzieci przeżywają emocje impulsywnie i gwałtownie, przez co ciężko jest im zrozumieć perspektywę innego człowieka. Podobnie dzieje się w życiu dorosłym, kiedy do głosu dojdzie jeden z dziecięcych trybów. Najważniejszymi w życiu dziecka są potrzeby bliskości i bezpieczeństwa. Sytuacje w życiu dorosłym nie muszą bezpośrednio wiązać się z odrzuceniem czy opuszczeniem, ale mimo to mogą być odbierane jako zagrażające powyższym potrzebom. Wyobraź sobie, że umówiłeś się z przyjacielem na wspólny spacer, ale przyjaciel zmuszony był odwołać spotkanie. Mimo iż dorosła perspektywa pozwala na racjonalną analizę różnych okoliczności towarzyszących takiemu przebiegowi zdarzeń, to uruchomiony tryb dziecięcy może sprawić, że zaleją cię silne uczucia i przekonania o byciu niekochanym, niewartym uwagi czy porzuconym. Uwaga: dzieci mogą być wrażliwe, złoszczące się, ale także szczęśliwe.

 

Zdarza Ci się karcić siebie samego w swojej głowie, że nie jesteś dość bystry, nie wyglądasz wystarczająco dobrze albo nieskutecznie radzisz sobie w życiu zawodowym? Nikt z nas nie rodzi się z takimi przekonaniami, a nabywa je w procesie wychowania. Wyobraź sobie, że kłócisz się ze współpracownikiem. W wyniku tej kłótni współpracownik przestaje się do ciebie odzywać (hmm… czyżby uruchomił się któryś z jego dziecięcych trybów?). Ty w odpowiedzi na to starasz się być przesadnie uprzejmy dla współpracownika, aby przerwać milczenie, które wywołuje w tobie poczucie winy. Poczucie winy jest tak silne i trudne do zniesienia, że nie pomaga nawet przekonanie, że miałeś rację w tym sporze. Reakcja współpracownika mogła wywołać w tobie nieadaptacyjny tryb rodzicielski. Sam sobie stałeś się rodzicem, który wywołuje poczucie winy. Jest to jeden z nieadaptacyjnych trybów rodzicielskich.

 

Pośród naszych wewnętrznych dzieci, rodziców, sposobów radzenia sobie i wielu sytuacji, które tryby uruchamiają znajduje się także jeden bardzo ważny tryb. Jest to taki tryb, który posiada realistyczny obraz emocji i tego, co przeżywasz, a także jest świadom umiejętności i zasobów w radzeniu sobie  z codziennością i relacjami z innymi. Jest to tryb, który można nazwać mianem wewnętrznego, zdrowego dorosłego. Tryb ten nie posiada mocy odsuwania nieprzyjemnych uczuć lub powstrzymywania trudnych życiowych zdarzeń. W trybie zdrowego dorosłego nie pozwalasz kłopotom, aby cię przytłaczały, bo wiesz, co czujesz i czego potrzebujesz.

 

Czy jest możliwe aby nawiązać kontakt z którymś ze swoich trybów, nauczyć się powstrzymywać te, które sprawiają nam trudność i jednocześnie częściej dopuszczać do głosu tryby wspomagające nasze funkcjonowanie? Jak najbardziej! Wiele opisów przypadków, ćwiczeń i technik opisuje książka „Emocjonalne pułapki przeszłości” autorstwa Gitty Jacob, Hannie Van Genderen i Laury Seebauer. Spojrzenie na funkcjonowanie swoje i innych z perspektywy terapii schematów (a to właśnie tryby są odpowiedzialne za doświadczanie siebie w różnych schematach) pozwala na zaobserwowanie w sobie różnych części, które mają poczucie krzywdy, lęku, żalu, czy złości. Nie pozwoli to na zmianę wydarzeń z dzieciństwa i uwolnienie się z pułapek przyszłości. Prędzej czy później musisz pogodzić się z brakiem nadziei na lepszą przeszłość – pisał inny znany psychoterapeuta, Irvin Yalom. Zamiast naprawiać swoją przeszłość, możemy wzmacniać w sobie szczęśliwe dziecko, a także  zdrowego dorosłego i pozwolić im być tu i teraz oraz zaopiekować się sobą w przyszłości.

 

Książka dostępna jest na stronie Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego.

 

Joanna Gutral – doktorantka Interdyscyplinarnych Studiów Doktoranckich Uniwersytetu SWPS na wydziale psychologii, słuchaczka Podyplomowej Szkoły Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej Uniwersytetu SWPS, Współzałożycielka i współtwórczyni Akcji Mam Terapeutę. Badawczo zajmuje się postrzeganiem siebie i innych w czasie. Prowadzi zajęcia ze znienawidzonej przez większość studentów statystyki i metodologii. Miłośniczka teatru, wierna czytelniczka twórczości Irvina Yaloma i fanka skandynawskiego kina.

 

Artykuł Powstał We Współpracy Z Gdańskim Wydawnictwem Psychologicznym.

.

Join the discussion One Comment

Leave a Reply