Na mojej Facebookowej tablicy rozpoczął się festiwal wesel i zaręczyn – co weekend pojawiają się tam radosne zdjęcia młodej pary, okraszone minimum setką lajków i nie mniejszą ilością komentarzy z gromkim „gratulacje!” w treści. W kaskadzie letnich uniesień i radości można jednak nie dostrzec drobnych sygnałów, wskazujących, że nie wszyscy mają równie wiele powodów do radości.

Reklama

 

Facebook liczy ponad 1,65 mld użytkowników, którzy z mniejszym lub większym entuzjazmem i rozmachem pokazują swoje życie w sieci i epatują przemyśleniami na innych odbiorców. Jak w lawinie tylu informacji, będąc niemalże w stałym kontakcie z setkami swoich bliższych, dalszych lub raz ledwie widzianych znajomych nie przeoczyć sygnałów mogących wskazywać na niepokojące myśli któryś z nich?

 

Jeśli informacja publikowana na FB przez naszego znajomego wyda nam się potencjalnie dla niego zagrażająca, zwłaszcza w kontekście myśli samobójczych, Facebook da nam narzędzie umożliwiające szybką reakcję. Serwis planuje uruchomić możliwość powiadomienia ich specjalnego działu, który pracować będzie 24/7, o możliwym zagrożeniu. Będziesz mógł to zrobić anonimowo, zaś Facebook skontaktuje się z użytkownikiem publikującym treści, które mogą wiązać się z myślami samobójczymi. FB będzie proponował kilka rozwiązań: rozmowę ze znajomym, dane kontaktowe infolinii kryzysowych czy zestaw materiałów wspierających i informujących jak pomóc sobie w trudnym czasie.

Reklama

 

Wskaźnik samobójstw w wielu krajach wciąż wzrasta. Dostęp do opieki nad zdrowiem psychicznym bywa w wielu z nich utrudniony, a otaczający nas świat nie zwalnia tempa by pomóc nam złapać oddech i pobyć ze sobą. W dobie relacji internetowych często uszczuplamy relacjom realnym, zatem i wrażliwość na drugiego człowieka potrafi zmaleć. Zresztą, próba reakcji i pomocy wobec kogoś, kogo podejrzewamy o myśli samobójcze lub wyrządzanie sobie krzywdy fizycznej, do najłatwiejszych nie należy. Częstokroć blokuje nas sieć społecznych i osobistych schematów, nieśmiałość, lęk przed sprawieniem komuś przykrości, bo skąd mieć pewność, że nasze przypuszczenia są prawdziwe?

 

Facebook próbuje być nie tylko serwisem społecznościowym, ale stać się arbitrem zmian społecznych. Propozycja wprowadzenia nowej funkcji wzbudziła wiele kontrowersji- wiele środowisk potraktowała ją jako próbę monitorowania działalności użytkowników, a co za tym idzie, ingerencję w ich prywatność przez administratorów serwisu. Autorzy pomysłu odpowiadają tylko, iż jest to próba uwrażliwienia innych na potencjalną krzywdę osób będących w gronie ich własnych znajomych. To oni dają sygnał, iż w życiu innego użytkownika może dziać się coś niepokojącego. Facebook ze swojej strony oferuje dostęp do profesjonalnej pomocy w postaci rzetelnych informacji, infolinii lub pozwala skontaktować się z kimś z twoich bliskich.

 

Więcej o nowej funkcji przeczytać można na stronach:

 

Joanna Gutral – doktorantka Interdyscyplinarnych Studiów Doktoranckich Uniwersytetu SWPS. Współzałożycielka i współtwórczyni Akcji Mam Terapeutę. Badawczo zajmuje się postrzeganiem siebie i innych w czasie. Fanka statystyki w badaniach naukowych i marketingowych. Miłośniczka teatru i kultury słowa, wierna czytelniczka twórczości Irvina Yaloma i fanka skandynawskiego kina.

Reklama