Dzwoni telefon. Odbieram.
Kobiecy głos: Dzień Dobry, ile kosztuje u Pani terapia?
Ja: Dzień Dobry, czy tylko cena jest dla Pani wyznacznikiem rozpoczęcia pracy nad sobą?
Kobiecy głos: Tak, szukam najtaniej.
Ja: Podaję cenę
Kobiecy głos: A to dziękuję, poszukam gdzie indziej.

Reklama

 

Przytoczony dialog pomiędzy mną, a osobami poszukującymi psychoterapeuty, zdarza się dość często. Niestety mało kto pyta o kwalifikacje, o doświadczenie, staż pracy i inne wyznaczniki mogące mieć wpływ na rozpoczęcie satysfakcjonującego procesu psychoterapeutycznego. Cena jest najistotniejsza. Nie twierdzę, że koszt nie jest ważny, jednak dlaczego staje się najważniejszy?

 

Oszczędność?

 

Od kilku lat wykonuję zawód psychoterapeuty, mam swój własny gabinet, gdzie przyjmuję klientów. Proponuję ceny wg mnie uczciwe oraz dostosowane do rynku. Czasem sobie zadaję pytania, dlaczego ludzie chcą oszczędzać na wypracowaniu własnego szczęścia? Uwolnienia z toksycznych schematów? Rozpoczęciu satysfakcjonującego życia? Na inwestycji w siebie? Kiedy w życiu coś idzie nie tak, często wynika z naszych osobistych ograniczeń, dlatego warto im się przyjrzeć. Kiedy nie jest możliwa autoterapia może warto zainwestować pieniądze i swój czas w pracę nad sobą?

Reklama

 

Inwestycja

 

Dlaczego nie mamy oporów aby inwestować we własne zdrowie, kiedy ciało choruje? Idąc do dentysty, całkiem naturalnym jest, że zostawiamy tam pieniądze i to nie małe. Idąc prywatnie do neurologa, kardiologa, ortopedy, okulisty i lekarzy innych specjalności również. Co ważne: im lekarz ma wyższy stopień naukowy, zdarza się często, że płacimy więcej. O wykonaniu badań, nie wspomnę. Odpowiedź jest prosta: kiedy ciało boli, to nie oszczędzamy. A jak psychika boli? Wiadomo nie od dziś, że psychika jest połączona z ciałem. Będąc spokojnym, ciało też jest spokojne. Umiejąc radzić sobie ze stresem, rzadko chorujemy. Odporność naszego organizmu jest dobra.

 

Kiedy jest mi źle ze sobą

 

Inny przykład: kiedy nie potrafię dogadać się sama ze sobą, przede wszystkim nie cenię sama siebie, to w życiu może spotykać mnie sporo trudności. Nie mam satysfakcjonującej i dobrze płatnej pracy, być może dokonuję mylnych inwestycji, może co jakiś czas powoduję kraksę mojego samochodu, przypalam naczynia? Takich przykładów można mnożyć tysiące. Inwestując we własny rozwój, po pewnym czasie jest mi lżej i zaczynam też inaczej zarządzać własnym życiem.

 

O kwalifikacjach słów kilka

 

Cena psychoterapii zależna też jest od kwalifikacji psychoterapeuty. Nadmienię, że psycholog bez przejścia odpowiedniego szkolenia nie ma uprawnień do przeprowadzania psychoterapii. Niestety w Polsce nie ma jeszcze ustawy regulującej Zawodu Psychoterapeuty, więc niektórzy ogłaszają, że prowadzą psychoterapię. Podają bardzo zaniżone stawki za godzinę terapii. Często są to osoby bez odpowiedniego przygotowania, bez superwizji, bez terapii własnej. Mimo dobrych chęci, w co wierzę, nieświadomie mogę komuś zaszkodzić.

 

Szkolenie

 

Aby zostać certyfikowanym psychoterapeutą w większości szanujących się Ośrodków Szkoleniowych należy mieć wykształcenie wyższe, poddać się 4-5 letniemu szkoleniu oraz przejść psychoterapię własną. Służy to przepracowaniu własnej osobowości, nauce jak towarzyszyć klientowi w jego procesie rozwoju bez zaciemniania jego obrazu własnymi mylnymi sądami, interpretacjami, racjonalizowaniem. Po procesie certyfikacji należy poddawać się superwizji u bardziej doświadczonego, bogatszego stażem psychoterapeuty.

 

Jakość leczenia

 

Więc pozostawiam otwartym pytanie, czy ktoś wolałby iść leczyć serce u internisty? Wiedzącym, że istnieją choroby wieńcowe jednak nie specjalizując się leczeniu tego typu schorzeń? Czy do kardiologa wyspecjalizowanego w kardiologii chociaż jego honorarium jest wyższe? To samo z psychoterapią, czy lepiej ja rozpocząć u kogoś kto się zna i zapłacić trochę więcej czy lepiej mniej? Albo w ogóle nie iść, bo to takie drogie przecież… 🙂

 

Przedstawię kilka faktów

 

Wizyta u kardiologa – średnia cena to 100-150 zł

Badania: Holter, EKG, test wysiłkowy – każde w średniej cenie od 50 do 140 złotych. Oczywiście jest też możliwość skorzystania w ramach NFZ, jednak czasem nie można już czekać.

Czasem trzeba iść dwa razy w miesiącu, z wynikami badań, po leki. Średni miesięczny koszt to ok 600-1000 złotych. Czasem musimy odwiedzić kilku specjalistów, każdy przepisuje leki, zleca badania. A czy nie lepiej np. zadbać o swoje ciśnienie, dbając o swój tryb życia? Wyciszając się? Chwytając harmonię ze sobą samym i światem poprzez pracę nad sobą?

 

Koszt psychoterapii

 

Wizyta u psychoterapeuty – średnia cena 80-150 zł, więc miesięczny koszt to ok. 400-500 zł przy spotkaniach cotygodniowych, zalecanych w nurcie Gestalt. Nie ma leków, nie ma przepisanych badań, jest tylko praca na emocjach, relacji, kontakcie. Liczby mówią same za siebie. Ktoś mi może zarzucić, że czasem potrzebne są leki psychotropowe, które też kosztują, zapisane przez psychiatrę. Osobiście uważam, że jeśli ktoś odpowiednio wcześnie zgłosi się na psychoterapię do odpowiedniego specjalisty, to będzie mógł uniknąć tego typu leków. Bądź poddać się psychoterapii w połączeniu z farmakoterapią, w przypadku uciążliwszych problemów. Powiem więcej, spotkałam w mojej praktyce ludzi zażywających tylko leki zmieniające nastrój, unikając przez długi czas psychoterapii. To tak jakby tylko zażywać środki przeciwbólowe na bolącego zęba, nie lecząc go. Liczby i fakty mówią same za siebie, zachęcam do głębszej refleksji.

 

Koszt szkolenia terapeutycznego

 

Pragnę też urealnić jaką z jaką inwestycją należy się liczyć chcąc zostać certyfikowanym psychoterapeutą Gestalt. Po studiach trwających 5 lat, należy odbyć roczny staż: „Roczny program edukacji psychologicznej i rozwoju osobistego w podejściu Gestalt. Uczestnictwo w nim przygotowuje do udziału w szkoleniu profesjonalnych umiejętności psychoterapeuty. Po zakończeniu kursu i odbyciu rozmowy kwalifikacyjnej można ubiegać się o przyjęcie na drugi etap” (zjazdy odbywają się co miesiąc, zazwyczaj trwają 3-4 dni, koszt miesięczny to około 400 złotych). Po ukończeniu stażu, jeśli ktoś nadal chce się szkolić, przyjeżdża na rozmowę kwalifikacyjną. Mając pozytywny wynik zostaje przyjęty do 3 letniej Szkoły Psychoterapii: ”Celem szkoły jest wszechstronne przygotowanie uczestników do wykonywania zawodu psychoterapeuty w oparciu o teorię i metodologię Gestalt. Zgodnie ze standardami europejskimi całość szkolenia wymaga oprócz zajęć warsztatowych i wykładowych zaliczenia praktyki klinicznej, superwizji, doświadczenia procesu psychoterapii własnej w nurcie w którym adept się szkoli” (zjazdy odbywają się także co miesiąc, koszt to około 500 złotych czesnego). Poza tym dochodzą koszty terapii własnej, treningów terapeutycznych (jeden to koszt ok. 1500 zł), dojazdów, czynszu za lokal użytkowy, wyposażenie gabinetu (będąc na Szkoleniu, należy zacząć już przyjmować klientów), koszty reklamy, opłaty ZUS, podatki…. Po uzyskaniu certyfikatu należy też poddawać się superwizji (koszt to około 200-300 złotych za 1,5h).

 

Za co tak naprawdę płaci się w psychoterapii?

 

Moja praca nie polega na siedzeniu, słuchaniu i kasowaniu za to honorarium. Pracując z klientem ja jestem narzędziem pomagającym w rozwoju osobie siedzącej naprzeciw mnie. Rzemieślnik posługuje się narzędziami, a ja posługuję się swoimi emocjami, odczuciami, pomysłami, własną energią. Potrzeba wiele lat pracy nad sobą, wysiłku i inwestycji finansowej aby móc to robić. Według mnie jest to najbardziej rozwijająca i ubogacająca mnie jako człowieka praca.

 

Czy warto?

 

Odpowiadając na postawione pytanie w tytule tego artykułu – opłaca się. Nie mówię tego tylko z perspektywy psychoterapeuty, także z perspektywy klienta. Zakończyłam kilkuletnią psychoterapię, nie żałuję ani jednej zainwestowanej w nią złotówki. Moja jakość życia, diametralnie się zmieniła, moje patrzenie na rożne sprawy, finansowe również.

 

Zaznaczam, że podane w artykule ceny badań lekarskich, konsultacji, są przykładowe, zaczerpnięte z ogólnodostępnych źródeł. Informacje na temat szkolenia w psychoterapii, zostały zaczerpnięte ze strony: http://www.gestalt.pl/szkola_trenerow_o_szkole.html

 

Bożena Kalemba – certyfikowany psychoterapeuta Gestalt, mgr Psychologii

.

Reklama

Join the discussion 2 komentarze

  • Maria napisał(a):

    Mam 20 lat. Studjuję. Moi rodzice opłacają mi wynajmowane miejsce w pokoju i przesyłają pieniądze na żywność. Moje codzienne życie zdominował lęk. Jest on tak duży, że odczuwam nie tylko strach, smutek ale też objawy fizyczne (ucisk w gardle i klatce piersiowej). Zgłosiłam się do psychoterapeuty (Gestalt) na darmową konsultację. Po rozmowie uświadomiłam sobie, że ta psychoterapia jest mi naprawdę potrzebna by zapanować nad lękiem. Niestety dynamika tej terapii to spotkania cotygodniowe. Dorabiam niewielkie pieniądze, ponieważ mam studia, które nie pozwalają mi na znalezienie stałej pracy. Ciężko jest znaleźć nagle 400zł co miesiąc, a terapie może przecież trwać nawet pół roku. Moi rodzice wiele dla mnie robią, a taki wydatek nie wchodzi w grę przy naszym skromnym budżecie. I tak, teraz poszukuję psychoterapeuty nie tylko zwracając uwagę na jego wykształcenie itd. ale głównie ze względu na cenę. Być może dla wielu ludzi stać na psychoterapię, ale żal im pieniędzy. Ale ile jest takich osób, które nie mają z czego jej opłacić, leczą się (dolegliwości fizyczne) na NFZ. Na wizytę z funduszu u psychologa czeka się nieraz bardzo bardzo długo.
    Nie dziwi mnie wcale fakt, że ludzie pytają o cenę. Sama, choć bardzo potrzebuję psychoterapii, pytam o cenę – musi mnie być na nią stać.

  • marta napisał(a):

    Oczywiście to wszystko prawda,.
    Każdy ma prawo zarabiać dobrze za dobrą pracę.
    Ale niestety nawet jakbym przestała jeść, to nie będzie mnie stać, by wydać 400 zł miesięcznie na terapeutę. A bez terapii nie zmienię pracy i nie będzie mnie stać. Więc takie teksty niewiarygodnie mnie frustrują.

Leave a Reply