Św. Walenty w wierzeniach ludowych uważany był za obrońcę przed chorobami psychicznymi, z drugiej strony współczesne kultury zachodnie widzą w nim patrona zakochanych. Przypadek? W jakim stopniu miłość partnerska jest relacją opartą na zaufaniu, wsparciu, wzajemnym zrozumieniu, a w ilu przypadkach przepełniona jest słowami „Ty mnie nigdy nie słuchasz!” czy „w ogóle mnie nie rozumiesz!” albo klasyczne „pewnie wolisz być z kimś innym!”. Szaleństwo miłości, można by powiedzieć. Na takiej huśtawce znaczeń i relacji buja się zatem św. Walenty. Spróbujmy przyjrzeć się schematom relacji interpersonalnych z naszymi bliskimi, które czasami przypominają spokojne bujanie na ogrodowym hamaku w blasku słońca, a niekiedy nabierają tempo i rozmach górskiej kolejki.

Reklama

 

Nieważne, czy czujesz się „czarną owcą” w swojej rodzinie, czy tracisz kontakt z gronem znajomych, a może nie jesteś w stanie utrzymać romantycznej relacji. Wszystkie tego typu trudności można nazwać mianem problemów interpersonalnych i mogą one dotyczyć zarówno znajomych, rodziny, partnerów, kolegów, bliższych lub dalszych współpracowników. Te trudności możliwe są do pogrupowania w pewne powtarzalne schematy, które pomagają nam radzić sobie z trudnościami. Mimo, iż każda relacja ma specyficzne okoliczności i charakter, to pewne nieadaptacyjne strategie radzenia sobie ze stresem w relacjach międzyludzkich mogą powodować podobne zjawiska i trudności. Do takich strategii należą m.in. atakowanie, wycofanie, uczepienie się/uzależnienie się od kogoś („Bez ciebie nie mogę żyć!”), czy nadmierne obwinianie się za zaistniałe w relacji trudności. Tych strategii uczymy się już od najmłodszych lat. Dzieci szukają sposobu na przetrwanie konkretnych, zazwyczaj stresujących sytuacji. Przykładem może być dziecko, które w obawie przed atakującym rodzicem zareaguje wycofaniem, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo. Dzieci są także doskonałymi obserwatorami – widząc jak w określonych sytuacjach reagują dorośli uczą się „że tak jest i tak trzeba” przejmując tym samym dysfunkcjonalne schematy rodziców. Wraz z rozszerzającymi się sieciami społecznymi (szkoła, studia, środowisko pracy) kontynuujemy nabyte strategie (a także nabywamy nowe), ponieważ z naszych doświadczeń wynika, że pozwoliły one znaleźć wyjście ze stresującej sytuacji. I mimo, iż długofalowo nie są one dla nas korzystne, są jedynym znanym sposobem na redukcję nieprzyjemności tu i teraz.

 

Strategie te zapisują się w nas głęboko i powodują powstawanie pewnych przekonań, które można uznać za zasady dotyczące nas samych, innych i otaczającego nas świata. Przekonania te tworzą pewien schemat, który niejako determinuje nasz sposób postępowania. „Nie mogę nikomu ufać” albo „Nieważne jak bardzo będę się starała i tak ludzie mnie opuszczą”, czy „Nie jestem wystarczająco dobry(a)” – to tylko przykłady kilku przekonań, mogących wprawiać w ruch schemat odpowiadający za kłopoty w relacjach interpersonalnych. Myśl „nie mogę nikomu ufać” może faktycznie dawać złudne poczucie bezpieczeństwa, budować poczucie niezależności i sprawczości, ale z drugiej strony może prowadzić także do izolacji, osamotnienia i pogorszenia funkcjonowania.

Reklama

 

Czy to oznacza, że jesteśmy skazani na schematy, które kiedyś nabyliśmy? Oczywiście, że nie! Odkrycie i identyfikacja schematu i nieodpowiednich strategii radzenia sobie pozwoli odpowiedzieć na fundamentalne pytanie „co nie działa?”. W kolejnym kroku można nabyć zupełnie nowe, tym razem adaptacyjne umiejętności w oparciu o wartości, jakie są dla nas ważne w relacjach z innymi. Czy to wystarczy, aby nieadaptacyjny schemat wypuścił nas ze swoich macek? Oczywiście, że nie od razu. Z każdym schematem związana jest historia, która zazwyczaj wiąże się z pewnym cierpieniem psychicznym. Możesz akceptować ból, z jakim jest to związane, ale nie oznacza to, że musisz nadal działać zgodnie z niekorzystnymi wytycznymi, jakie zostały zapisane w schemacie. Czy od razu mi się uda? Nie! Wszak jedynie Ty, drogi Czytelniku i droga Czytelniczko, wiecie jak długo żyliście w tychże przekonaniach. Budowa nowych umiejętności wymaga czasu i akceptacji wszelkich potknięć i niedociągnięć.

 

Jak powstają schematy? Kiedy poznajemy świat i szukamy wiadomości na temat innych i nas samych, każde doświadczenie w relacji ma ogromne znaczenie. I nie mówię tu jedynie o mocy oddziaływania traumatycznych wydarzeń, czy trudnych relacjach z rodzicami, ale nawet o niewinnych z pozoru komunikatach „Jesteś złym chłopcem!” albo „Zobacz jak nabrudziłaś przy malowaniu! Ty nigdy nie możesz zrobić czegoś dobrze!”. Często powtarzany komunikat wzmacnia powstawanie schematu. „Skoro nigdy niczego nie potrafię zrobić dobrze, to po co w ogóle mam cokolwiek zaczynać?”- taka myśl może kiełkować podlewana nieadaptacyjnym schematem i może dotyczyć relacji romantycznych, rówieśniczych, przyjacielskich, ze współpracownikami i bliskimi.

 

Powyższe przykłady mogą wydawać się dużym uproszczeniem. Każdy wszak schemat nasycony jest osobistą historią, którą nie sposób ująć w uniwersalne ramy. Niemniej to, co łączy schematy, to to, że zazwyczaj uruchamiają się w sytuacjach trudnych i stresujących, towarzyszą im silne uczucia, są traktowane jako bezwarunkowa prawda. To z kolei sprawia, że są odporne na zmiany i sprawują proroczą funkcję złudnie dając wrażenie umiejętności przewidywania tego, co się wydarzy w przyszłości. To z kolei samo wpycha nas w schemat uruchamiając zachowania, które będą go potwierdzać.

 

Terapia schematów i terapia akceptacji i zaangażowania pozwalają przyjrzeć się schematom relacji interpersonalnych i wspierać proces ich zmiany. Istnieją narzędzia skonstruowane po to, aby skutecznie rozpoznać i nazwać schemat, w jakim funkcjonujesz. Czy masz takie poczucie, że zdarza Ci się aby emocje przejęły nad tobą kontrolę? Mówisz słowa, których potem żałujesz? Uciekasz, kiedy relacja przechodzi przez stresujący moment? Być może warto przyjrzeć się historii relacji interpersonalnych przez pryzmat terapii schematów? Dzisiejszy dzień nie musi być potwierdzeniem nieadaptacyjnego schematu na temat relacji romantycznych. Jeżeli udało Ci się doczytać ten artykuł do końca, może być początkiem budowania nowych umiejętności interpersonalnych, co zaowocuje w relacjach, nie tylko tych romantycznych.

 

Artykuł powstał w oparciu o książkę „Relacje na huśtawce. Jak uwolnić się od negatywnych wzorców zachowań?Matthew McKay, Patrick Fanning, Avigail Lev i Michelle Skeen, wyd. GWP, 2018.

Relacje na huśtawce. Jak uwolnić się od negatywnych wzorców zachowań?

 

 

 

 

 

 

Joanna Gutral – doktorantka Interdyscyplinarnych Studiów Doktoranckich Uniwersytetu SWPS na wydziale psychologii, słuchaczka Podyplomowej Szkoły Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej Uniwersytetu SWPS, Współzałożycielka i współtwórczyni Akcji Mam Terapeutę. Badawczo zajmuje się postrzeganiem siebie i innych w czasie. Prowadzi psychoterapię indywidualną w Centrum Zmiany w Życiu. Prowadzi również zajęcia ze znienawidzonej przez większość studentów statystyki i metodologii. Miłośniczka teatru, wierna czytelniczka twórczości Irvina Yaloma i fanka skandynawskiego kina.

 

Artykuł powstał we współpracy z Gdańskim Wydawnictwem Psychologicznym.

.

Reklama

Join the discussion 3 komentarze

Leave a Reply