Często zastanawiasz się, dlaczego coś Ci nie wychodzi? Wciąż obwiniasz się o wszelkie niedociągnięcia i porażki, a w głowie słyszysz głos wewnętrznego krytyka, który ciągle chce więcej i więcej? Jeśli tak, to musisz wiedzieć, że ten głos wcale nie należy do Ciebie. To brzmienie kogoś, kto utrwalił w Tobie taki, a nie inny, sposób myślenia o sobie.

Reklama

 

W psychoterapii nazywamy to śladami doświadczeń z przeszłości – negatywnych lub pozytywnych – które wpływają na nasze teraźniejsze zachowanie. Bardzo często chodzi o wypracowaną siłę, która zaprowadziła nas do obecnego miejsca w życiu – byliśmy tak zdeterminowani, że spełniliśmy wiele swoich pragnień.

 

Być może pracujesz w wymarzonym zawodzie, masz tytuł naukowy, jesteś z kochającym partnerem i dużo podróżujesz, ale jednak nie opuszcza Cię uczucie niespełnienia. Czy wciąż Ci czegoś brakuje?

Reklama

 

Skąd bierze się presja?

 

Wyobraź sobie moment, w którym wymagasz od siebie czegoś albo ktoś wymaga od Ciebie. Presja… W Twoim ciele pojawia się charakterystyczne napięcie. Możesz zlokalizować je w jego konkretnych częściach, np. w ramionach, albo rozproszone jest po całym organizmie. Z czasem mięśnie napinają się tak bardzo, że aż zaczyna boleć Cię głowa. Chcesz się od tego uwolnić, ale nie wiesz jak, bo nie do końca jesteś świadomy, skąd bierze się to uczucie.

 

Powszechnie mówi się, że taki stan ma nas motywować do działania, podjęcia się jakiejś czynności, z którą zwlekaliśmy lub nie chcieliśmy jej robić. Pamiętasz jak kiedyś rodzice kazali Ci coś zrobić, np. posprzątać swój pokój, uczyć się, odrabiać lekcje, nie wracać późno do domu? Czułeś wtedy pewne napięcie, czy może przyjmowałeś to jako coś normalnego i zrozumiałego? W takich momentach większość dzieci i nastolatków objawia pierwszy bunt i stwierdza, że nie będzie spełniać niczyich oczekiwań. Jednak czasem zostają do tego zmuszeni. Istnieją również takie osoby, które bez wahania wykonują wymagane od nich zadania. Czy one też odczuwają presję?

 

Wiele zależy od wychowania i sposobu komunikacji w rodzinie. Jeżeli rodzic rozmawia ze swoim dzieckiem i tłumaczy mu pewne zasady panujące w domu, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że pociecha odmówi i będzie nastawiona opozycyjnie. Kiedy natomiast w domu panuje napięta atmosfera, a każdy wymusza coś na innym członku rodziny, wówczas wszelkie oczekiwania są traktowane jako atak.

 

Oczekiwania, których nie musisz spełniać

 

Presja pojawia się nie tylko wtedy, kiedy mamy do czynienia z wypełnianiem obowiązków i ról – w szkole, w grupie rówieśniczej, w pracy, w związku. Towarzyszy nam cały czas, sprawiając, że niekiedy brakuje już sił na spełnianie swoich oczekiwań. Warto zadać sobie kluczowe pytanie: “Czy należą one do mnie, czy to może oczekiwania innych, które przyswoiłem i traktuję tak, jakbym sam je wymyślił?”

 

Powtarzasz sobie, że MUSISZ coś osiągnąć? Że NIE MOŻESZ ubrać się albo odezwać w określony sposób? Nakładasz na siebie nakazy i zakazy w różnych sferach życia? Dążysz do postawionych sobie wcześniej ideałów? Trudno w to uwierzyć, ale… wcale NIE MUSISZ. Oczywiście, mówienie sobie tych wszystkich rzeczy motywuje Cię do działania, czasem sprawia, że wstajesz z łóżka i robisz coś, co długo odwlekałeś. Pomyśl jednak, czy jest Ci wygodnie funkcjonować tak, jak robisz to teraz? A może łatwiej byłoby Ci, gdybyś przyznał sobie, że wcale nie musisz spełniać wszystkich oczekiwań?

 

Tutaj raczej mowa o celach życiowych, które wiążą się ze zdobyciem wymarzonego zawodu, pracy, wiedzy i doświadczenia. W przypadku spraw osobistych wmawianie sobie, że “Muszę wyjść za mąż/ożenić się”, czy też „Muszę/powinienem mieć dzieci” nie działa najlepiej. Prawdopodobnie obserwujesz od dawna osoby w Twoim wieku, które założyły swoje rodziny i są w stałych związkach. Możliwe jest również to, iż ktoś wymaga od Ciebie tego samego albo cały czas pyta, kiedy zdecydujesz się na nowy krok w swoim życiu osobistym. Prawda jest taka, że nie każdy człowiek musi brać ślub i nie każdy musi mieć dzieci.

 

Oczekiwania innych często zmniejszają nasze pole widzenia w taki sposób, że własną przyszłość zaczynamy widzieć ich oczami, a nie swoimi. Porzucamy własne pragnienia, przykrywamy je ogromem racjonalizacji i wpadamy w pułapkę spełniania oczekiwań otoczenia. Tymczasem wymagania zawsze powodują wewnętrzny opór. A tam, gdzie jest opór – motywacja nie wynika z własnych potrzeb, nie jest naturalna. Przestajesz więc czuć się zmotywowany, a zaczynasz być zdenerwowany tym, co MUSISZ osiągnąć.

 

Jak wyzbyć się niepotrzebnej presji?

 

Dochodzisz do podobnych wniosków? Co wtedy czujesz – co mówią Twoje emocje i ciało? Pojawia się dyskomfort? Czujesz napięcie, wewnętrzną niezgodę i chęć zbuntowania się, tak jak nastolatek, gdy wymaga się od niego tego, czego nie chce robić? Czy może jest w Tobie spokój i zgoda na spełnianie oczekiwań? Każda postawa wynika z tego, co utrwaliłeś w swoim życiu. Pamiętaj, że nie zawsze musisz być wojownikiem. I nie musisz być również niewolnikiem wszystkich wymagań.

 

“Wcale nie muszę tego robić” – być może wypierasz to sformułowanie. Wydaje Ci się, że presja jest jedynym sposobem, by zabrać się za konkretne działania. Nie widzisz innej drogi, a więc nie chcesz z niej rezygnować – uważasz, że bez presji nie znajdziesz motywacji. Ważne jest, aby znaleźć inne źródło, które będzie działać na Ciebie konstruktywnie, nie powodując przy tym napięcia. Warto zdać sobie sprawę z tego, że uwolnienie się od presji nie jest równoznaczne z zaniechaniem starań o własne życie. Przeciwnie, ta wolność spowoduje, że wreszcie poczujesz, czego naprawdę chcesz, ponieważ Twoja motywacja będzie pochodzić z wewnątrz. Kiedy nie ma wymagań – wybierasz sam to, co jest dla Ciebie najlepsze.

 

Wielu pacjentów w momencie zgłoszenia na terapię skarży się na niepowodzenie w pracy, związku, na nieudane relacje z innymi ludźmi. W trakcie kolejnych spotkań często dochodzą do wniosku, że mają tendencję do wywierania na sobie presji. Praca terapeutyczna skupia się więc właśnie na tym, by każdy z nich mógł w końcu przyznać: „Nie muszę być idealny. Nie muszę robić wszystkiego, by coś znaczyć i lubić siebie.”

 

Jeżeli często krytykujesz się i uważasz, że nie robisz czegoś wystarczająco dobrze, a przy tym napinasz się, czujesz brak energii i spełnienia, warto pomyśleć nad zgłoszeniem się po pomoc do psychoterapeuty. Wspólna praca nad doświadczanymi trudnościami będzie na pewno wzbogacająca. Dowiesz się, z czego wynikają Twoje schematy i przepracujesz je na tyle, by Twoje funkcjonowanie było zadowalające. Czasem nie warto “wytrzymywać” za wszelką cenę. NIE MUSISZ. MOŻESZ pozwolić sobie na niedoskonałość, bo każdy z nas ma ją w sobie.

 

mgr Magdalena Rachubińskamgr Magdalena Rachubińska – psycholog i psychoterapeuta w Poradni Zdrowia Psychicznego Medsolver w Łodzi.

.

.

Reklama