Powiedzieć na głos o własnych słabościach i problemachKiedy pierwszy raz rodzina zaproponowała mi skorzystanie z takich usług wydawało mi się to śmieszne, a przede wszystkim niepotrzebne, przecież jestem w stanie dać sobie radę ze wszystkim sam. Po jakimś czasie w kryzysowej sytuacji zadałem sobie pytanie: “czy nie warto chociaż spróbować, przecież i tak nie mam nic do stracenia?”. Okazało się to najlepszą decyzją jaką mogłem w tamtym okresie podjąć. Terapeuta pomaga bardzo, ale najbardziej potrzebne jest chyba powiedzieć na głos o własnych słabościach i problemach, na które chciałoby się znaleźć rozwiązanie, a często sami to rozwiązanie odnajdziemy. Nie wiem czy taka pomoc działa na każdego tak samo ale ja jak najbardziej polecam!!

Reklama

Join the discussion One Comment

  • Kilar pisze:

    Nigdy w życiu nie odważyłbym się powiedzieć głośno w grupie osób mi nie znanych co czuję, jak mi jest, co robię źle i dlaczego jest mi z tym niedobrze? Gdy stanąłem „twarzą w twarz” z problemem uzależnienia alkoholowego przed moim psychoterapeutą Panem Sowińskim, zrozumiałem, że będę musiał otworzyć się podczas mityngów bo inaczej nie uwolnię się z tej choroby. Podejście Pana Piotra, jego umiejętne pokierowanie podczas terapii pozwoliły mi wyrzucić z siebie wszystkie przyczyny i złości, które zmuszały mnie po sięgnięcie za kieliszek. Podczas terapii uświadomiłem sobie, że w moim mózgu muszą dokonać się przewartościowania i muszę przerobić jeszcze raz na nowo swoje życie.

Leave a Reply