Jak sama nazwa wskazuje, psychoterapia indywidualna odbywa się pomiędzy pojedynczym klientem a pojedynczym psychoterapeutą, zaś w psychoterapii grupowej bierze udział większa grupa osób (od kilku do kilkunastu) oraz najczęściej dwoje psychoterapeutów. Odmienne układy interpersonalne mają wpływ na przebieg procesu zdrowienia i rozwoju. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że proces grupowy jest bardziej intensywny (różne procesy zachodzą szybciej, dynamiczniej), a proces indywidualny jest bardziej ekstensywny (wydłużony w czasie, dostosowany do tempa danego klienta, porusza się zazwyczaj więcej tematów „przewodnich”).

Reklama

 

Dla kogo jest grupa terapeutyczna

 

Najczęściej do psychoterapii grupowej zgłaszają się klienci chcący polepszyć swoje szeroko pojęte relacje międzyludzkie i społeczne, które są problematyczne ze względu na przeżywanie lęku wobec tego, jak odbiorą ich inni ludzie. Doświadczają oni poczucia izolacji, powtarzających się nieporozumień z bliskimi i współpracownikami, przeżywają strach przed odrzuceniem, nie potrafią odróżnić, czy chcą tego samego co inni, koncentrują się na porównywaniu i mają problemy z rywalizacją. Wyobraźmy sobie człowieka przeżywającego te wszystkie niepokoje i stresy, podczas kontaktu z innymi ludźmi. Z jednej strony, uczestniczenie w grupie terapeutycznej to dla niego świetne rozwiązanie: najprawdopodobniej przekona się (i to wielokrotnie), że inni nie uważają go za potwora, a nawet go lubią. Otrzyma też szczere, czasami trudne informacje zwrotne od „normalnych” ludzi, a nie tylko od przeszkolonego terapeuty. Dzięki temu będzie miał więcej odwagi i nadziei na to, że i osoby spoza grupy go zaakceptują. Ponadto stanie się mniej wrażliwy na (domniemane) oceny innych i zrozumie, że jeśli przetrwał poznawanie nowych ludzi w grupie terapeutycznej, to poradzi sobie też poza nią. Kolejną ważną sprawą jest fakt, iż w grupie jest więcej możliwości aktywnego eksperymentowania, które są kluczowe m.in. w psychoterapii Gestalt. Na przykład, gdy ktoś przeżywa szczególnie trudne emocje wiele osób może się zaangażować w odegranie psychodramy, może pomóc przy ćwiczeniach odreagowujących, a gdy ktoś zapłacze ma do wyboru więcej niż jedną osobę jako wsparcie. Możemy też usłyszeć, jak inni rozwiązali podobny problem, podczas gdy terapeuta indywidualny rzadko decyduje się na opowiadanie szczegółów ze swojego życia. Jednocześnie udział w grupie to wystawianie się na regularny kontakt z bodźcem, który wywołuje najwięcej lęku i nie każdy decyduje się na taki „wyczyn”.

 

Terapia indywidualna szyta na miarę

 

Grupa psychoterapeutyczna ma zazwyczaj określony czasowo początek i koniec, odbywa się też regularnie niezależnie od pojawienia się na sesji poszczególnych osób. Oznacza to, że przychodząc na terapię grupową klient decyduje się na uczestniczenie w procesie, który trwa od pół roku do dwóch lat i jeśli będzie opuszczał spotkania, trudno mu będzie dołączyć do pozostałych osób, które będą w innym momencie procesu grupowego (np. nawiążą większą bliskość lub przejdą konflikty). Tymczasem w terapii indywidualnej terminy spotkań są bardziej elastyczne: sesje można odwoływać (czasami z konsekwencjami finansowymi), przesuwać, zmieniać godziny, a w niektórych wypadkach — odbywać je przez telefon lub Skype. Podczas, gdy w psychoterapii grupowej mamy żywą społeczność eksperymentalną, w której uczymy się, jak być sobą, będąc z innymi, w terapii indywidualnej jest więcej miejsca na swobodną, powolną introspekcję, badanie związków miedzy przeszłością i teraźniejszością. Poza tym najczęściej łatwiej jest otwierać się przed jedną osobą, niż pokazywać swoje wnętrze przed całą grupą. Z tego też względu na sesjach indywidualnych porusza się częściej własnego odniesienia do samego siebie, osiągania osobistych celów, funkcjonowania w relacjach z ważnymi innymi (rodzice, opiekunowie, partnerzy, przyjaciele), wraca się do równowagi po różnorodnych traumach (wypadki, nadużycia seksualne, przemoc). Jest to po prostu bardziej intymne doświadczenie.

Reklama

 

Rzeczywiste wybory

 

Jednocześnie uważam, że taki podział tematów (z problemem „x” to na terapię grupową, a z „y” na indywidualną) jest teoretyczny i sztuczny. Miedzy innymi dlatego przed przyjęciem do grupy psychoterapeuci organizują konsultacje indywidualne, na których wspólnie z klientem decydują, czy grupa, którą będą prowadzić jest dla danej osoby odpowiednia.

 

Niezależnie od teoretycznych założeń istnieje też twarda rzeczywistość. Na terenie jednego miasta niewiele jest ofert psychoterapii grupowej w tym samym czasie, często trzeba czekać aż terapeuci uruchomią odpowiednią grupę (często grupy „dedykuje się” określonemu problemowi, wiekowi, płci itp.), a i wtedy może okazać się, że nie pasuje nam termin. Dlatego jeśli mamy poczucie, że potrzebujemy pomocy teraz, lepiej skorzystać z terapii indywidualnej — przynajmniej do czasu, gdy pojawi się odpowiednia oferta grupowa. Warto zaznaczyć, że nie wszyscy psychoterapeuci rekomendują łączenie terapii grupowej z indywidualną, a absolutnie wykluczone jest, by oba procesy prowadziła ta sama osoba.

 

Cele uniwersalne

 

Zarówno w procesie indywidualnym, jak i grupowym, w psychoterapii humanistyczno-egzystencjalnej celem jest poszerzenie i pogłębienie świadomości samego siebie (postaw, przekonań, emocji, wrażeń cielesnych, motywacji, potrzeb itd.), obserwowanie, jaki jestem i jak przeżywam w tu-i-teraz (proszę się nie dziwić pytaniom psychoterapeuty: „a co czujesz teraz do mnie, gdy o tym opowiadasz?”) i sprawdzanie, jak można funkcjonować inaczej, lepiej niż dotychczas. Do zdrowia i równowagi dochodzi się po prostu różnymi metodami.

 

Natalia ŻukNatalia Żuk – psychoterapeutka Gestalt, socjolożka kultury. Pracuje w Łodzi (Pracownia Psychoterapii Gestalt) i w Warszawie (Przychodnia Terapeutyczna, Gabinet Psychoterapii Gestalt „Nastroje”), gdzie prowadzi psychoterapię indywidualną i grupową dorosłych i młodzieży. Prywatnie miłośniczka psów i hatha yogi.

.

Reklama