Psychoterapia dziedziną niejednorodną

 

Stopniowo, krok po kroku, psychoterapia wychodzi z ciemnego, wstydliwego kąta. Mimo to, nadal wiąże się z nią wiele wątpliwości oraz niezrozumienia, na czym polega. Zamieszania nie rozjaśnia fakt, że psychoterapia jest dziedziną niejednorodną – poważne różnice wynikają zarówno z rozmaitych nurtów, w jakich jest prowadzona, jak i zróżnicowania podejścia, wykształcenia i osobowości poszczególnych terapeutów.

Reklama

 

Psychoterapia – nie jedno ma imię…

 

Cztery główne nurty psychoterapii (Grzesiuk, 2005) to podejście psychoanalityczne, behawioralno-poznawcze, humanistyczno-egzystencjalne i systemowe. Każde z nich to temat na wiele oddzielnych artykułów – tutaj napiszę o nich tylko kilka słów.

 

Podejścia psychoanalityczne podkreślają wagę zepchniętych do nieświadomości trudnych doświadczeń z wczesnego dzieciństwa oraz ich wpływu na powstawanie późniejszych zaburzeń. W podejściu poznawczo-behawioralnym najważniejsza jest zmiana niekorzystnych dla osoby schematów myślenia oraz zachowania. Podejście systemowe traktuje człowieka przede wszystkim jako element większego systemu – rodziny. Ogniskiem uwagi jest komunikacja między członkami rodziny oraz wzajemne relacje między nimi. W nurcie humanistyczno-egzystencjalnym zaburzenia traktowane są jako efekt zakłóceń w procesie naturalnego rozwoju człowieka, na przykład na skutek niezaspokojenia ważnych potrzeb psychicznych: miłości, akceptacji, autonomii.

Reklama

 

Mimo, że różnice w rozumieniu psychoterapii oraz w stosowanych technikach pomiędzy różnymi nurtami są znaczące, warto zaznaczyć, że skuteczność psychoterapii jest podobna, niezależnie od nurtu, w którym jest prowadzona (Czabała, 2006).

 

Po co ci terapeuta – rozmawiać możesz z koleżanką

 

Można powiedzieć, że psychoterapia polega na rozmowie. Jest jednak rozmową wyjątkową. Jej przebieg różni się w obrębie różnych nurtów. Poniżej przedstawiam opis tego, na czym polega specyfika rozmowy w psychoterapii – przede wszystkim z punktu widzenia podejścia humanistycznego (choć sądzę, że terapeuci innych nurtów zgodziliby się z wieloma z poniższych stwierdzeń).

 

Sposób rozmowy z terapeutą subtelnie różni się od zwykłych rozmów. Terapeuta mniej pyta o fakty, więcej o przeżycia, uczucia, subiektywne znaczenie wydarzeń dla klienta. Dzięki temu klient zyskuje głębsze zrozumienie siebie i swoich działań. Z psychoterapii wyłączona jest też zwyczajna w rozmowach przyjacielskich wzajemność: „ja mówię o swoich kłopotach i radościach, ty o swoich”. W czasie spotkania uwaga terapeuty skupiona jest więc w pełni na kliencie. Stara się on rozumieć, jest empatyczny – dzięki temu klientowi łatwiej poznać siebie i często doznaje ulgi. Terapeuta dzieli się swoimi spostrzeżeniami, reakcjami. Służą one jednak klientowi – lepszemu poznaniu i rozumieniu siebie – nie zaś np. poprawie samopoczucia terapeuty.

 

Takiemu podejściu towarzyszy założenie, że to, co dzieje się w relacji pomiędzy klientem i terapeutą jest ważne i może odzwierciedlać to, co dzieje się w innych jego związkach z ludźmi. Dzięki uważnemu i otwartemu przyglądaniu się tym procesom w terapii, klient lepiej rozumie swoje aktualne bądź przeszłe relacje oraz ma szansę uczyć się innego, bardziej dla siebie korzystnego, sposobu bycia z nimi.

 

Atmosfera, która w terapii jest konieczna, a w codziennych rozmowach z ludźmi nierzadko jej brakuje, to szacunek i poczucie bezpieczeństwa. W terapii nie ma miejsca na ocenianie klienta, pouczanie go, krytykowanie, ponieważ taka postawa utrudnia znajdowanie jego własnej drogi oraz kontaktowanie się z własnymi przeżyciami i potrzebami. Klient może liczyć też na dyskrecję ze strony swojego terapeuty.

 

W codziennych rozmowach spotykamy się często z poradami bądź pocieszaniem. Nierzadko słyszymy: „Powinnaś dać sobie z nim spokój”, „Nie martw się, wszystko będzie dobrze”. W psychoterapii terapeuta nie wskaże klientowi drogi, którą ma pójść – będzie za to aktywnie pomagał mu znaleźć jego własną, najlepszą dla siebie ścieżkę. Nie zbagatelizuje kłopotu pustym pocieszaniem, za to pomoże w dotarciu do własnych uczuć, ich zrozumieniu, bezpiecznym wyrażeniu ich, uwolnieniu się od ich ciężaru.

 

Bibliografia:

  • Grzesiuk (red), Psychoterapia. Teoria. Warszawa 2005.
  • C. Czabała, Czynniki leczące w psychoterapii., Warszawa 2006.

 

Ewa Borodo-JaskólskaEwa Borodo-Jaskólska – psycholog, psychoterapeutka w Ośrodku Psychoterapii W RELACJI w Warszawie. Ukończyła Szkołę Psychoterapii Ośrodka INTRA, rekomendowaną przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Doświadczenie zawodowe zdobyła między innymi w Klinicznym Oddziale Psychiatrycznym Szpitala Wolskiego w Warszawie, Oddziale Leczenia Zaburzeń Nerwicowych w Komorowie oraz organizacjach zajmujących się terapią i pomocą psychologiczną dla osób ze środowisk marginalizowanych. Prowadzi psychoterapię osób dorosłych, terapię dzieci oraz konsultacje rodzinne, pracuje również jako psycholog w szkole.

Reklama