Tak, miałem terapeutkę. Ty też możesz.Zniechęcenie, znużenie, brak sił. Demony przeszłości i strach przed jutrem. Insomnia. Natarczywe myśli samobójcze. Jeszcze nie chcesz tego nazwać depresją. Rozmowa z przyjacielem otwiera ci oczy. Zgłaszasz się na leczenie. Standard. Bierzesz antydepresanty. Niestety źle dobrane, nie pomagają. Lekarz zaleca psychoterapię, nie do końca wierzysz w siłę rozmowy. Ale przychodzisz. Ciężko otworzyć się przed drugim człowiekiem, ale robisz to. Początkowo nieufnie, jednak po, czujesz się inaczej. Jeszcze nie potrafisz do końca powiedzieć dlaczego, ale to działa. Nabierasz zaufania. Po kilku sesjach wydaje ci się, że jesteś w dobrych rękach. Widzisz zmiany, nieśmiało nazywasz to poprawą. Jeszcze całkiem niedawno, nie napisałbym tych słów i pokazywał swoją twarz publicznie. Ale teraz już się nie wstydzę. Teraz mogę powiedzieć to głośno. Tak, miałem terapeutkę. Ty też możesz.

Reklama

Leave a Reply