Jak nie uciekać przed dojrzewaniem? Krótki poradnik dla osób pracujących z młodzieżą.

Nastolatkiem być to niełatwa sprawa – wie to każdy, który miał okazję przeżyć to na własnej skórze. Kto z Was, szanowni Czytelnicy, z radością cofnąłby się w czasie do tego właśnie okresu? Mimo, iż dorastania doświadczaliśmy, czasami wcale nie tak dawno temu, to jako dorośli wciąż zapominamy, z czym młody człowiek – nasz podopieczny, pacjent, uczeń, dziecko czy daleki krewny – musi się mierzyć. A zrozumienie, akceptacja, współczucie i wsparcie osoby w okresie dorastania może być kluczem do zbudowania w nim odporności psychicznej nie tylko na ten trudny czas, ale i na całe jego przyszłe życie.

Koszmar adolescencji

Czas dojrzewania to szał hormonów, zmieniające się ciało, nad którym młody człowiek traci kontrolę. Rodzice przestają być widziani jako wsparcie, a przynajmniej tak się to części nastolatków może wydawać. Przestają też być autorytetem, a w zamian za to coraz częściej zawstydzają. Nic w tym dziwnego! Poszukiwanie własnej tożsamości to próby, błędy, ślepe uliczki i liczne zakręty, na których często trudno rozpoznać i zrozumieć otoczenie, nawet to sprzyjające. Młodzi ludzie w tym okresie doświadczają pierwszych zawodów miłosnych, stają się ofiarami przemocy rówieśniczej, zmagają się także z własnym wewnętrznym, często zagmatwanym światem. W tym chaosie nie wiadomo komu ufać, a na liście podejrzanych mogą znaleźć się wszyscy, łącznie z nimi samymi. Młodość rządzi się swoimi prawami – trudno wtedy odróżnić to co dobre i ważne, od tego, co jest niewarte ich zaangażowania. Kłopot sprawia zidentyfikowanie swoich mocnych stron. Nastolatkowie często czują, że nie mają z kim podzielić się swoimi rozterkami. No bo przecież, „nikt nie zrozumie”. W obliczu tych wszystkich wyzwań młodzi ludzie często marzą tylko o jednym – „niech to już się skończy”. Chcą być dorośli, wyprowadzić się z domu, przestać chodzić do szkoły, rozpocząć pracę i zacząć żyć na własny rachunek. W zaprzestaniu tego zorientowania na przyszłość nie pomagają dorośli, którzy w swoich wypowiedziach często używają sformułowań typu: „zrób to, zobaczysz, że ci się przyda”, „jak będziesz dorosły, to docenisz…”, „przyjaźnie nawiązywane w tak młodym wieku zazwyczaj się rozpadają”. Jak żyć, szanowni Państwo, jak żyć…?

Co mówią statystyki?

Według statystyk Ministerstwa Zdrowia zaburzenia psychiczne dotykają ok. 10 proc. dzieci i młodzieży, co oznacza, że w Polsce ponad 600 tys. osób poniżej 18. roku życia potrzebuje profesjonalnej opieki. Stan polskiej psychiatrii jest fatalny – co chwilę zamykane są kolejne oddziały, na których młodzi ludzie mogą otrzymać odpowiednią pomoc. Zdarza się, że z powodu braku miejsc, nastolatkowie są przyjmowani na oddziały dla osób dorosłych, na których często dochodzi wobec nich do nadużyć ze strony innych pacjentów. W obliczu tej sytuacji tym ważniejsze wydaje się skupienie na profilaktyce. Trzeba zadbać o zdrowie psychiczne młodego pokolenia, zanim pojawią się zaburzenia zdrowia psychicznego wymagające hospitalizacji czy psychoterapii.

Jak pomagać?

Trudny czas dojrzewania

My, dorośli, czasu nie cofniemy i swojej adolescencji powtórzyć nie możemy. Mamy jednak pewną, wręcz magiczną moc, z której rzadko zdajemy sobie sprawę. Jako nauczyciele, psycholodzy, terapeuci, rodzice czy osoby mające w rodzinie kogoś na tym etapie życia, możemy pomóc młodym nie tylko przetrwać, ale przede wszystkim przeżyć i doświadczyć tego czasu w jak najlepszy sposób. Jak to zrobić? Na to pytanie odpowiada najnowsza książka Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego „Trudny czas dojrzewania” Louise L. Hayes oraz Josepha Ciarrochi. Autorzy bazując na metodach terapii ACT dzielą się z nami przepisem na to, jak najlepiej wesprzeć młode pokolenie w doświadczaniu tego, jakże trudnego okresu, jakim jest dojrzewanie. ACT to terapia akceptacji i zaangażowania, należy do tak zwanej trzeciej fali terapii behawioralnej. Wykorzystanie jej w pracy z młodą osobą daje możliwość stworzenia bezpiecznej, opartej na zaufaniu relacji, dzięki której nastolatek ma szansę spojrzeć w głąb siebie, przyjrzeć się swoim emocjom, zaakceptować je i nauczyć się nimi zarządzać.

Przepis na udaną, choć trudną młodość według ACT

Podstawowym składnikiem okazuje się być kontakt z tak zwanym „zdrowym dorosłym” – osobą, która staje się dla młodego człowieka wsparciem. Najlepiej, aby był nim rodzic, ale często może być nim nauczyciel, pedagog czy terapeuta lub opiekun. Nastolatkowie utrzymują wiele relacji, które mogą być dla nich unieważniające (poczucie własnej wartości młodego człowieka może gwałtownie spaść gdy spotyka się z niesprawiedliwą jego zdaniem krytyką ze strony rodziców lub gdy zawodzi się na kimś, kogo uważał za przyjaciela). I chociaż wydaje się, że w porównaniu z czasem spędzonym z rówieśnikami, nastolatek spędza z rodziną, terapeutą czy pedagogiem, opiekunem niewiele czasu – autorzy jednak przekonują, że nawet jedna godzina poświęcona młodemu człowiekowi – ba! – czasem nawet jedno wypowiedziane przez nas zdanie, może całkowicie odmienić jego życie. Gdy ktoś pokaże nam, że w nas wierzy, że widzi nasz talent czy wysiłek, jaki wkładamy w działanie łatwiej nam uwierzyć, że to co robimy, to o czym marzymy ma sens, że jest to kierunek w którym warto podążać. Jednak zastosowanie odpowiednich metod wsparcia, zwłaszcza w relacji z wymagającym nastolatkiem nie jest łatwe. Dzięki książce „Trudny czas dojrzewania” mamy szansę dowiedzieć się co zrobić, aby być w dawaniu wsparcia najbardziej efektywnymi.

Być uważnym i żyć w zgodzie z wartościami

Aby zoptymalizować proces wsparcia, twórcy terapii ACT, praktycy i badacze z tego obszaru proponują „zdrowemu dorosłemu” pracę z nastolatkami na stworzonym przez nich modelu DNA-V. Na czym polega ten model? Jego głównymi elementami są założenia dotyczące uważności (którą autorzy uważają, za jedną z najważniejszych umiejętności, jakie można przekazać młodym ludziom) oraz wyznaczaniu i skupieniu się na wartościach. Praktyka mindfullness pozwala na lepsze rozumienie swoich emocji i lepsze zarządzanie nimi. To bycie całym sobą w sytuacji obecnej, „tu i teraz” i obserwacja uczuć, które danemu momentowi towarzyszą. To nauka skupiania uwagi na tym, co dzieje się wokół nas, co odbieramy za pomocą zmysłów (zapachy, dźwięki, smaki), a także co się dzieje w naszym wnętrzu – jak się czujemy, jakie emocje nam towarzyszą, w jakiej kondycji jest nasze ciało. Bycie uważnym ma pomóc młodemu człowiekowi rozpoznać, które sytuacje i relacje są dla niego korzystne, a jakie mu szkodzą. A będzie w stanie tego dokonać na podstawie analizy własnych doznań. Dzięki nauce rozpoznawania swoich wartości młodzież będzie wiedziała, do czego dąży i jakie działania przez nich podejmowane faktycznie im się przysłużą w dłuższej perspektywie. Wartości pełnią w naszym życiu rolę kompasu – gdy czujemy się zagubieni w działaniu, warto sobie zadać pytanie, czy moje wybory są zgodne z moimi wartościami, czyli tym, co jest dla mnie ważne w szerszej, życiowej perspektywie (np. rodzina, rozwój osobisty, życie duchowe). Gdy następnym razem nastolatek, dla którego najbardziej cenioną wartością jest rozwój osobisty, będzie stał przed dylematem – iść na imprezę, czy pouczyć się matematyki, być może łatwiej będzie mu podjąć decyzję o zrobieniu rzeczy mniej przyjemnej (jaką niewątpliwie jest uczenie się matematyki!), gdy będzie zdawał sobie sprawę z tego, że jest ona zgodna z tym, co uważa w swoim życiu za ważne. W książce znajdziemy propozycje konkretnych ćwiczeń i zadań do wykorzystania w pracy grupowej bądź indywidualnej, umożliwiające młodemu człowiekowi odpowiedzenie sobie na pytania: co czuje, co jest dla niego ważne, co go blokuje w podejmowaniu rozwijających działań, co daje mu satysfakcję.

Starając się zrozumieć innych, lepiej rozumiemy siebie

Lektura książki „Trudny czas dojrzewania” to zarówno wspaniała forma doskonalenia kompetencji zawodowych,  rodzicielskich, jak i możliwość samopoznania – czytając ją również my, dorośli, jesteśmy zachęcani do refleksji nad swoim życiem i podejmowanymi wyborami. Zapoznając się z treścią publikacji, mamy szansę lepiej zrozumieć młodych ludzi, spojrzeć na nich i ich problemy z większą wyrozumiałością i zaangażowaniem, przypominając sobie również siebie samych sprzed lat. Podręcznik ten przede wszystkim zostawia jednak czytelnika z poczuciem, że niewielkim kosztem można polepszyć życie drugiego człowieka. Czasami wystarczy tylko jedna, odpowiednia chwila, słowo, zdanie…

Książka dostępna jest na stronie Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego.

PS A na koniec niespodzianka! 🙂 Dla 6 z Was mamy po egzemplarzu recenzowanej powyżej książki. Co należy zrobić, aby ją otrzymać? Wystarczy wysłać maila na adres kontakt@zdrowaglowa.pl w tytule wpisując „Trudny czas nastolatków”. Książki powędrują do osób, których maile przyjdą do nas jako 10, 20, 30, 40, 50 i 60. Do dzieła!

Agnieszka Pomianowska

Agnieszka Pomianowska – psycholog, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna. Pracuje z młodzieżą i dorosłymi. Przyjmuje w gabinecie Przystanek Empatia w Warszawie.

.

Artykuł powstał we współpracy z Gdańskim Wydawnictwem Psychologicznym.

Leave a Reply