ARTYKUŁY

Zadbaj o siebie podczas rodzinnych spotkań

By 18 grudnia 2020 No Comments
Zadbaj o siebie podczas rodzinnych spotkań

Przy okazji corocznych świąt, urodzin czy wyjątkowych okoliczności tradycją jest, że spotykamy się ze swoimi krewnymi, również tymi, których na co dzień nie widujemy. To okazje do wymiany uprzejmości, nadgonienia rodzinnych plotek czy rozmowy o tym, jak się nam wiedzie w życiu. I chociaż brzmi to niemal sielankowo, to przecież każdy z nas wie, że takie spotkania mogą stresować. Jak rozmawiać przy rodzinnym stole, by unikać napięć? Co odpowiedzieć, gdy ktoś narusza naszą prywatną przestrzeń?

Kilka dekad temu psychiatrzy zajmujący się zjawiskiem stresu, Thomas Holmes i Richard Rahe, stworzyli listę najbardziej stresujących wydarzeń w życiu człowieka. Na przedostatnim, 43. miejscu znalazły się święta spędzane z rodziną. Chociaż to nieaktualizowane dane, to jednak kiedy przejrzymy internetowe zasoby przed Bożym Narodzeniem czy Wielkanocą okaże się, że obok treści dotyczących przepisów na najlepsze makowce i słodkie mazurki znajdziemy sporo artykułów o tym, jak przetrwać świąteczny czas rodzinne spotkania. Dlaczego tak się przed nimi stresujemy?

Stres przed świątecznymi spotkaniami rodzinnymi wiąże się z oczekiwaniami, że rozmowy przebiegną w miłej atmosferze, wszyscy będą zgodni i życzliwi dla siebie, a wspólnie spędzony dzień zostawi same dobre wspomnienia. Natomiast gdy zestawimy oczekiwania z naszymi życiowymi doświadczeniami często okaże się, że wyobrażenia o spotkaniu z rodziną mają niewiele wspólnego z ich prawdziwym obrazem. Przypomnimy sobie może, jak wuj Antoni pokłócił się z żoną, a ciocia Krysia wygłosiła komentarz, który w naszej opinii był krzywdzący i dalece nie na miejscu. Niewygodne pytania i nieprzyjemne komentarze mogą zdarzyć się zwłaszcza na tych spotkaniach, podczas których widujemy się z dalekimi albo dawno niewidzianymi krewnymi. Nadarza się wtedy “okazja”, by pytać o sprawy prywatne czy oceniać życiowe wybory. W rozładowaniu stresu nie pomagają również media, które nierzadko prezentują idylliczne sceny roześmianych bliskich wręczających sobie prezenty, przytulających się do siebie czy radośnie biesiadujących. Kiedy potraktujemy je jak matrycę i przyłożymy do własnych doświadczeń, może okazać się, że nasze rodzinne spotkania nigdy tak nie wyglądały (i prawdopodobnie nie mogły — konwencje reklamowe rządzą się wszak swoimi prawami).

Reklama

Poniżej znajdziesz kilka wskazówek dotyczących rozmów z krewnymi, które mogą pomóc przetrwać rodzinne spotkania.

Przygotuj się

Spotkania rodzinne mają to do siebie, że widujemy na nich te same osoby: rodziców, wujostwo, dziadków, kuzynów. Ze swoich przeszłych doświadczeń wiemy więc, czego możemy się po bliskich spodziewać. Wystarczy, że przypomnimy sobie zeszłoroczną kolację wigilijną czy wielkanocne śniadanie, by znaleźć odpowiedź, co nam do tej pory przeszkadzało, które komentarze okazały się wyjątkowo bolesne i czy możemy coś zmienić, żeby przy najbliższej okazji czuć się inaczej. Warto zrobić takie ćwiczenie poznawcze, dzięki któremu choć w pewnym stopniu przygotujemy się na potencjalne wydarzenia.

Zlokalizuj trudne tematy

Jednym z potężniejszych narzędzi naszych umysłów jest wyobraźnia. Pracuje się z nią również w procesach terepeutycznych. Dzięki sile wyobraźni można spróbować zlokalizować trudne dla nas tematy i przygotować odpowiedzi. Ważna jest tutaj postawa asertywna, czyli obrona własnych granic bez okazywania rozmówcy agresji czy braku szacunku. Często bowiem wścibskie pytania lub przykre komentarze nie są podyktowane złymi intencjami, choć nie zmienia to faktu, że odbiorcy zaczepek mają prawo czuć to, co czują w takich sytuacjach, czyli np. złość, zażenowanie, zakłopotanie, smutek czy przytłoczenie.

Inną odsłoną trudnych tematów są rozmowy dotyczące obszarów mniej osobistych. Najczęściej przy rodzinnym stole pojawiają się tematy polityczne oraz społeczne. Nieporozumienia, które wówczas powstają, mogą być związane z błędami poznawczymi opierającymi się na nieracjonalnym postrzeganiu rzeczywistości. Wydaje nam się chociażby, że nasze własne poglądy są podzielane przez większość osób, albo że nasze intuicje co do pewnej sprawy są trafniejsze niż intuicje większości ludzi. Podczas rozmów zdarza nam się używać argumentów, które nie mają żadnego potwierdzenia w danych statystycznych bądź prezentujemy postawę zgodnie z którą świat jest sprawiedliwy i ludzie dostają to, na co zasłużyli. A od takich przekonań o krok od rodzinnego konfliktu. Wszyscy ulegamy błędom poznawczym w mniejszym bądź większym stopniu, dlatego zwłaszcza podczas rozmów przy rodzinnym stole warto zdawać sobie z nich sprawę.

Reklama

Ogranicz oczekiwania

Rodzinne spotkanie, kiedy wszyscy krewni są przy jednym stole, wydają się idealną okazją, by poruszyć ważne dla nas tematy, które od dawna chcemy przedyskutować. Wierzymy, że świąteczna atmosfera albo fakt, że dzielimy posiłek z wieloma krewnymi pozwolą bardziej swobodnie porozmawiać o przeszłych kłótniach i wciąż żywych żalach albo wręcz sprawią, że niesnaski magicznie znikną. Niestety takie oczekiwania mogą nie znaleźć swojego odzwierciedlenia w rzeczywistości, pozostawiając nas z rozczarowaniem, frustracją bądź smutkiem.

Bądź życzliwa_y (również wobec siebie)

Mądre przysłowie głosi, żeby nie czynić drugiemu, co nam niemiłe. Rodzinne spotkania to takie okazje, kiedy szczególnie warto wziąć sobie te słowa do serca. Miła atmosfera nie stworzy się bowiem sama — wymaga życzliwości, empatycznego nastawienia do drugiej osoby i zrozumienia. Nie zawsze jest to możliwe, ale można starać się troszczyć o wspólne rodzinne dobro.

Dobrze jest też pamiętać, że święta i spotkania przy rodzinnym stole mogą wzmagać stres, niepokoju, smutek, poczucie winy czy wstyd. To trudne i złożone emocje, więc okażmy życzliwość również sobie. Z pomocą przychodzi nam samowspółczucie, czyli wykazywanie wobec siebie empatii i życzliwości, bycie dla siebie wsparciem i miłym głosem. Jeszcze kilkanaście lat temu badań na temat tego zjawiska było niewiele, ale ostatnio świadomość rozbudzania samowspółczucia rośnie. Jednym z jego elementów jest życzliwość w kontrze do surowego oceniania, czego wszyscy sobie życzmy.

Pamiętajmy również, że rodzinno-świątecznym selfcare będzie poszanowanie i respektowanie własnych granic. Mamy prawo nie rozmawiać na trudne dla nas tematy bądź nie odpowiadać na konkretne pytania. To jedno z takich twierdzeń, które łatwo napisać, a trudniej wprowadzić w życie — nie ma w tym nic dziwnego, często od dzieciństwa uczestniczymy w treningu uprzejmości i posłuszeństwa, dlatego gdy chcemy odmówić odpowiedzi na pytanie wujka, możemy poczuć dyskomfort, a nawet wyrzuty sumienia. Dobrą metodą, by poczuć się w takich sytuacjach pewniej, jest… ćwiczenie. Tak, jak nie nabędziemy umiejętności gry na skrzypcach od pierwszej lekcji, tak też nie staniemy się mistrzami asertywności od pierwszej rozmowy. Jednak efekt w postaci dobrego samopoczucia jest wart wysiłku.

Reklama

Co odpowiedzieć?

Przyjrzyjmy się teraz trzem sytuacjom, kiedy musimy poradzić sobie z pytaniami, które naruszają nasze granice, są niekomfortowe albo wywołują smutek czy rozdrażnienie. Wyobraź sobie, że siedzisz przy rodzinnym stole i rozmawiasz z bliskimi. Nagle odzywa się ciocia Ula (przepraszam wszystkie ciocie Ule, to przykład zmyślony na potrzeby tekstu), zaskakuje Cię swoim pytaniem lub komentarzem i nie wiesz, co odpowiedzieć. Większość tych pytań prawdopodobnie została Ci już kiedyś zadana albo możesz przewidzieć, że takie padną, a więc masz szansę przećwiczyć scenariusze “na sucho”, przed spotkaniem.

Sytuacja 1: Dieta

Wydawałoby się, że jedzenie to jedyny bezpieczny temat podczas spotkań rodzinnych, ale nawet on może stać się punktem zapalnym, zwłaszcza jeśli ktoś z rodziny odżywia się inaczej niż inni. Oto moja propozycja, co możesz odpowiedzieć, kiedy ktoś pyta o nawyki dietetyczne.

Ciocia Ula: “A czemu ty ciągle tego mięsa nie jesz?! Będziesz niedożywiona chodzić!”.

Odpowiedź: “Ciociu, doceniam, że dbasz o moje zdrowie. Staram się odżywiać różnorodnie i zdrowo. Nie jem mięsa, ponieważ nie lubię jego smaku. Ale zobacz, upiekłam wegański piernik, jest bardzo dobry. Może spróbujesz?”.

Sytuacja 2: Waga

Równie częste co pytania o dietę, bywają komentarze dotyczące kilogramów. Zazwyczaj nie są one przyjemne dla odbiorcy — w końcu nikt z nas nie lubi, gdy komentuje się jego wagę, wyliczając stracone albo zyskane kilogramy od ostatniego spotkania. Co możemy wtedy powiedzieć? Proponuję szybkie ucięcie rozmowy, dzięki któremu zdławimy temat w zalążku.

Ciocia Ula: “Oj, kochaniutka, chyba się trochę zaokrągliłaś… Przytyłaś?”.

Odpowiedź: “Nie sądzę, przed świętami kupowałam spodnie i wciąż noszę ten sam rozmiar”.

Sytuacja 3: Dzieci

Pytania dotyczące potomstwa mogą być nie tylko nietaktowne, ale również wyjątkowo przykre. Nie powinny być zadawane na forum, w gronie wielu osób, a już zwłaszcza wtedy, gdy nie jesteśmy z kimś blisko i nie znamy jego sytuacji życiowej. Jeśli nie chcemy rozmawiać o swoim prywatnym życiu z krewnymi, to warto dać im to do zrozumienia. Często pytając o partnera albo dzieci, rodzina przenosi swoje wizje szczęśliwego i poukładanego życia na nas, nie wiedząc nawet, że sami możemy mieć inne wyobrażenia i plany.

Ciocia Ula: “To jak tam, kiedy dziecko? Nie ma co czekać, młodsza już nie będziesz”.

Odpowiedź: “Rozumiem, że ciocię ciekawi ten temat, ale dla mnie to nie jest odpowiedni moment na takie rozmowy”.

Zaprezentowane odpowiedzi są przykładowe — Ty możesz inaczej wyobrażać sobie swoje rozmowy, zadane przez krewnych pytania i Twoje odpowiedzi. Jeśli przygotujesz się i przećwiczysz różne scenariusze, być może będzie Ci łatwiej zachować spokój, dobre samopoczucie oraz asertywną postawę, kiedy dojdzie do spotkania z rodziną. Spróbuj nie dać się zaprosić do wzajemnego przerzucania złośliwościami albo “pływania” w nieprzyjemnych emocjach. Kiedy poczujesz, że tracisz wewnętrzny spokój, postaraj się odwrócić swoją uwagę od bieżącej rozmowy, np. licząc w pamięci od 10 do 1 po hiszpańsku albo sporządzając w myślach listę książek do przeczytania. Spotkania z rodziną to trochę taki bilans zysków i strat — musimy oceniać, co dla nas w danym momencie jest ważniejsze.

Rodzinne spotkania, wbrew marketingowym przekazom, dalekie są od sielanki. Życzę, byśmy wszyscy czerpali z nich to, co najlepsze, pamiętając jednocześnie o byciu wyrozumiałym i życzliwym dla siebie i innych. Może to właśnie jest klucz do rodzinnego sukcesu?

Bibliografia:

  • Germer, C. K., Neff, K. D. (2013). Self-compassion in clinical practice. Journal of Clinical Psychology, 69(8), 856–867. https://doi.org/10.1002/jclp.22021.
  • Meyers, S. (2020). How to Talk to Anyone. Pobrane z: https://www.psychologytoday.com/us/articles/202011/how-talk-anyone .
  • Wojciszke, B. (2011). Psychologia społeczna. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.

Autorka:

Kinga Bartkowiak – absolwentka etnologii, studentka psychologii na Uniwersytecie SWPS w Poznaniu. Członkini Koła Naukowego Psychoterapii i Treningu.

Reklama