Przymusowa izolacja sprawia, że nie tylko duża część z nas zaczyna pracować zdalnie, ale i porzucamy swoje codzienne rozrywki i przyzwyczajenia — treningi na siłowni, spotkania twarzą w twarz ze znajomymi, czy obiady w restauracjach są obecnie dla nas niedostępne. Zamykamy się w domach z naszymi partnerami. Po kilku tygodniach wspólnej kwarantanny być może zaczęliście wzajemnie analizować swoje zachowanie i skupiać się na tych aspektach, które Was w sobie irytują, co powoduje konflikty. Poznajcie 6 proponowanych sposobów na to, by zadbać o relację z partnerem podczas kwarantanny.

1. Spiszcie kontrakt

Zacznijcie od spisania kontraktu na czas wspólnej izolacji. To taki moment, kiedy wszyscy musimy zadbać o swój komfort psychiczny. Niech każde z Was spisze trzy priorytetowe zasady, o których przestrzeganie podczas kwarantanny poprosicie partnera. Możecie uwzględnić te wszystkie zachowania, które w normalnych okolicznościach jedynie nieznacznie Was irytują, ale kiedy spędzacie ze sobą cały dzień, stają się trudne do akceptowania. Warto spisać taki kontrakt np. w Google Docs, dzięki czemu będzie on łatwo edytowalny i z biegiem czasu będziecie go mogli wspólnie zmieniać, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Przykładowe zasady (prośby), które możecie umieścić na liście:

  • Proszę wyciszaj powiadomienia w telefonie, ponieważ nie pozwalają mi się skupić na pracy.
  • Proszę odkładaj naczynia po posiłku do zlewu.
  • Proszę przejmij gotowanie obiadu w środę i w piątek, ponieważ mam wtedy więcej pracy.
  • Proszę nie oglądaj telewizji, podczas gdy mam wideorozmowę.

Warto uzupełnić umowę również o ważne dla Was pozytywne elementy. Są one istotne dla relacji, ale także przyczyniają się do polepszenia samopoczucia fizycznego i psychicznego. Na przykład:

  • Informacje o rozwoju pandemii sprawdzamy tylko raz dziennie.
  • Wspólnie przygotowujemy i jemy kolację.
  • Pamiętamy, że jesteśmy w tym razem.

2. Uszanujcie strefę i czas pracy

Od kilku tygodni wiele domów służy również jako miejsca pracy. Przy dużym metrażu łatwo znaleźć dla siebie prywatny kąt i czuć się niemal jak we własnym biurze, jednak jeśli dzielicie mniejsze mieszkanie, być może pracujecie w jednym pomieszczeniu. Jak uszanować strefę i czas pracy partnera?

Zacznijcie od siebie — starajcie się utrzymywać porządek w miejscu, w którym pracujecie, wyciszcie powiadomienia, a gdy chcecie czegoś posłuchać lub coś obejrzeć, załóżcie słuchawki. Jeśli pracujecie, nie przerywajcie sobie nawzajem. Szanujcie swój czas, tak jakbyście byli w swoim normalnym miejscu pracy. Kiedy chcecie o czymś porozmawiać lub podzielić się czymś ważnym z partnerem, zapytajcie: „Czy teraz jest dobry moment, żebym mógł ci zająć 5 minut?” albo napiszcie SMS-a: „Daj mi znać, kiedy będziemy mogli przez chwilę porozmawiać”. To stresujący czas, a życzliwość i troska pomagają go spokojniej przejść.

Reklama

Co w sytuacji, kiedy druga osoba zapomniała się i na przykład od kilku dni zostawia kubki po kawie na wspólnym blacie roboczym? Unikajcie wówczas pasywno-agresywnego zachowania, czyli nie wrzucajcie tych kubków impetem do zlewu i nie łypcie złowrogo wzrokiem, a spróbujcie bezpośredniej komunikacji: „Oboje teraz pracujemy zdalnie i ta przestrzeń stała się naszym biurem, więc byłoby dla mnie pomocne, gdybyśmy starali się utrzymywać na stole porządek. Czy mógłbyś po skończeniu pracy sprzątać swoją część blatu?”.

3. Zachowajcie rytm dnia

Tym, co może pomóc odzyskać komfort psychiczny, jest utrzymywanie rutyny. Postarajcie się wprowadzić taki sam rytm dnia, jaki mieliście przed izolacją. Bardzo ważne są takie same pory wstawania i zasypiania. Praca zdalna często daje możliwość, by pokusić się o późniejsze wstawanie, ale organizm lubi regularność — dzięki temu sen ma lepszą jakość. Rano wstańcie, zaścielcie łóżko, zjedzcie śniadanie, ubierzcie się i idźcie do pracy (lub róbcie to, co zazwyczaj robicie rano w normalnej dla Was kolejności). Pomocne w zachowaniu rutyny może być właśnie ubranie. Całodniowa praca w piżamie przeszkadza w zachowaniu work-life balance. Pilnowanie typowego dla Was rytmu dnia pomoże w utrzymaniu motywacji i koncentracji oraz tworzeniu podziału między pracą a odpoczynkiem.

4. Spędzajcie czas osobno

Nawet jeśli będziecie w pełni przestrzegać zasad spisanych w umowie, po początkowej fazie adaptacji do nowej sytuacji prawdopodobnie pojawi się faza zmęczenia, zrezygnowania oraz irytacji. Trudne emocje towarzyszące samoizolacji mogą dawać o sobie znać codziennie. Dlatego warto zawczasu pomyśleć o utrzymywaniu higieny Waszej relacji i wyznaczyć choćby 30 minut każdego dnia, kiedy będziecie mogli pobyć osobno. Każde z Was może wtedy znaleźć czas na swoje przyjemności: relaksującą kąpiel w wannie, obejrzenie serialu, ułożenie puzzli, kontakt audio lub wideo ze swoimi znajomymi. Dobrym pomysłem, o ile nie jesteście na przymusowej kwarantannie, jest wybranie się na krótki samotny spacer (pamiętajcie o zasadach bezpieczeństwa!) lub spędzenia kilku chwil na balkonie, jeśli macie go do dyspozycji. Poświęćcie ten czas na skupienie, zebranie myśli czy ćwiczenia oddechowe.

5. Zaplanujcie randkę w domu

Obowiązujące restrykcje objęły zamknięcie kawiarni i restauracji, ale to nie znaczy, że nie możecie pójść na randkę. Zaplanujcie ją w domu — zamówcie posiłek lub przygotujcie go wspólnie, ubierzcie się odświętnie, włączcie ulubioną muzykę lub film. Jeśli brakuje Wam wiosennych aktywności, rozłóżcie koc i urządźcie domowy piknik. Stwórzcie wyjątkowy nastrój, który choć na chwilę pozwoli Wam odłączyć się od informacji o koronawirusie, i skupcie się na sobie.

6. Jesteście w tym razem — bądźcie dla siebie wsparciem

Uświadomienie sobie, że nie jesteście sami ze swoimi emocjami i że macie na kogo liczyć w trudnych momentach, może pomóc załagodzić objawy niepokoju i zwiększyć tolerancję niepewności. Ciekawy eksperyment przeprowadził James Coan z University of Virginia. W ramach badania zamężne kobiety umieszczono w maszynie fMRI w celu monitorowania mózgu, podczas gdy one otrzymywały przypadkowe wstrząsy elektryczne na dużym palcu u nogi — nie był to ból bardzo mocny, ale wystarczająco dotkliwy. W momencie wstrząsu na obrazie otrzymywanym z rezonansu „rozjaśniał się” układ limbiczny, który jest aktywowany w momencie odczuwania zagrożenia i strachu. Kiedy jednak badane trzymały za rękę męża, ich mózg zatrzymywał sygnały ostrzegawcze i kobiety uspokajały się. Ten efekt nie występował wówczas, gdy badane trzymały za rękę nieznajomego — pozostawały wówczas podenerwowane. Rezultat eksperymentu okazał się niezależny od płci i został potwierdzony również w intymnych związkach innych niż małżeństwo.

Wsparcie kochającego, oddanego partnera działa więc uspokajająco wtedy, gdy odczuwamy zagrożenie oraz strach. To pokrzepiająca informacja, dająca nadzieję, że pomimo trudności związanych z całodniowym dzieleniem tej samej przestrzeni, bycie razem może dawać ukojenie.

To zrozumiałe, że obecna sytuacja jest wyzwaniem dla związków — domy przestały być tylko przytulnymi azylami, stały się również miejscami pracy, wideorozmów i wirtualnych spotkań z przyjaciółmi. Paradoksalnie jednak, przy wykazaniu troski, szacunku i życzliwości, ten trudny czas może Was do siebie zbliżyć i pokazać, że możecie na siebie liczyć. Tego właśnie życzymy!

Źródła:

Kinga Bartkowiak

Kinga Bartkowiak — absolwentka etnologii, studentka psychologii na Uniwersytecie SWPS w Poznaniu. Członkini Koła Naukowego Psychoterapii i Treningu.

Reklama

Reklama

Leave a Reply