Skip to main content

Czy mamy na sali fanów serialu „Przyjaciele”? Jeśli tak, to doskonale się składa, bo właśnie ten serial będzie inspiracją i niejako kanwą dla tego tekstu… bo ludzie są nam potrzebni. I nie sami ludzie w kontakcie fizycznym, ale relacje z tymi ludźmi w obecnych czasach mogą być nam potrzebne.

Być… z kimś i dla kogoś

Nucicie w głowę czołówkę z serialu „Przyjaciele”? Ja nawet myśląc o niej, w głowie słyszę charakterystycznie wyklaskiwany rytm oraz ten słynny wers „I’ll be there for you” – będę dla Ciebie. Co to dokładnie oznacza w relacji i dlaczego sprawia, że tworzymy więzi z innymi osobami?

O przyjaciołach mówi się rodzina z wyboru. O ile relacje romantyczne mogą krążyć po tej najbliższej nam orbicie, to kiedy coś usunie tę satelitę z naszego życia, wsparcie znajdziemy na kolejnej, bo właśnie tam ulokowane będą bliskie relacje przyjacielskie i rodzinne. Przyjaźń i bliskie relacje z innymi budują nasze poczucie przynależności i sensu. Dwoma głównymi aspektami egzystencjalnymi są sprawczość, czyli możliwość realizacji własnych planów oraz wspólnotowość, czyli zdolność do bycia uczestnikiem i współtwórcą relacji z innymi (Bakan, 1996; za: Wojciszke i Cieślak, 2014). Przyjaźń pozwala nam nie tylko celebrować dobre momenty, ale i znajdować ukojenie w trudnych chwilach, dodając sił do zmagania się z przeciwnościami. Badania wskazują, że posiadanie i korzystanie z bliskich relacji z innymi ludźmi znacząco poprawia nasz dobrostan (np. Massi i in., 2011). Brak wsparcia społecznego i wysokie poczucie samotności współwystępuje z takimi doświadczeniami jak nadużywanie substancji, obniżony nastrój (także spełniający kryteria dla epizodów depresji), zwiększone ryzyko prób samobójczych, choroby wieńcowe, czy nawet szybciej rozwijająca się demencja (Grav i in., 2012; Cohen i Janicki-Deverts, 2009; Baumgartner i Susser, 2013).

Bufory na stresory

Przyjaźń to nie tylko fenomen kulturowy, to nasza biologiczna potrzeba. Nie jest ważna, można śmiało zaryzykować stwierdzeniem, że jest kluczowa dla naszego codziennego funkcjonowania (Dentworth, 2020). O ile wskaźnik rozwodów i doświadczenia z życia codziennego z osobami nam najbliższymi (zwłaszcza obecnie, kiedy tkwimy zamknięci w czterech ścianach bez wentyli bezpieczeństwa i czasu osobno, który de facto wspiera relacje), przyjaciele są zapleczem emocjonalnym i poznawyczym, do którego możemy się odwołać w chwilach trudnych. To ich obecność, życzliwość i autentyczność sprawia, że możemy być sobą i wziąć głęboki oddech wtedy, kiedy brakuje nam tchu.

Otrzymywanie wsparcia i współczucia od innych osób obniża nasze ciśnienie krwi, zmniejsza ilość kortyzolu w naszym organizmie (Cosley i in., 2010). Z kolei okazywanie współczucia i wdzięczności komuś buduje nasz dobrostan (Emmons i McCullough, 2003). Osoby, które otrzymały wsparcie społeczne i akceptację ze strony przyjaciół istotnie rzadziej doświadczały objawów depresyjnych w przypadku nagłej utraty pracy (Canavan i in., 2020). Osoby, które utrzymują bliskie relacje z przyjaciółmi rzadziej i później zmagają się z demencją, ich układ odpornościowy funkcjonuje prawidłowo, a także szybciej dochodzą do siebie np. po zabiegach chirurgicznych (np. Murray i Schaler, 2016; Pinker, 2015). Nic dziwnego, bo ze wsparcia innych korzystamy i czerpiemy szczególnie wtedy, kiedy doświadczamy osobistych trudności. Wspierając innych z kolei, możemy czuć się potrzebni, co też wzmacnia nasze poczucie sensu.

Ilu masz znajomych na Facebooku?

No właśnie… ilu? Ja około 600. Czasami miga mi jakieś nazwisko i zastanawiam się, skąd się znamy. Okazuje się, że to koleżanka z dawnych lat, rok temu wyszła za mąż i zmieniła nazwisko. Jak to wyszła za mąż? Wchodzę na profil i widzę zdjęcia z uroczystości. „No tak, nawet polajkowałam” – myślę sobie, że zrobiłam to zapewne automatycznie jako swoisty sposób na powiedzenie „moje gratulacje”. Mój umysł jednak w żadnym stopniu tego nie zanotował. Nic dziwnego, bo nie jest to możliwe, aby zanotować wydarzenia z życia tylu osób. Amerykańska psycholożka Susan Pinker w swojej książce „Efekt wioski” opisuje, że przed erą social mediów byliśmy w stanie stworzyć bliskie relacje ze średnio pięcioma osobami. Byliśmy w stanie wiedzieć co tak naprawdę dzieje się w życiu pięciu osób. Autorka przekonuje o benefitach bycia w relacjach: niższy poziom demencji, łagodniejsza reakcja na stres i lepsze działanie układu odpornościowego, czterokrotnie większe szanse w zmaganiach z chorobami onkologicznymi, dłuższy czas życia. Autorka podkreśla, że tworzenie więzi polega także na „zaglądaniu za kulisy” social mediów – ze zdjęć wiemy tyle ile chce nam pokazać autor. Nie jest to życie prawdziwe, a autoprezentacja. Aby relacja była prawdziwa, musimy widzieć człowieka, jako całość: w blaskach reflektorów życiowej sceny, oraz w kurzu i cieniach najciemniejszych zakamarków jego osobistych kulis. Tylko taki rodzaj relacji może być bliski, bo jest autentyczny. I chociaż w social mediach kuszące jest pokazywanie najlepszych fragmentów i momentów ze swojego życia, to nie czarujmy – kiedy trwoga, to… do przyjaciela. Bo właśnie tam, możemy być tacy, jacy jesteśmy naprawdę… nieidealni, bo ludzcy.

Którą postacią z „Przyjaciół” jesteś?

Jestem Monicą. Chciałabym być Rachel, ale kiedy widzę sceny, w których Monica planuje, sprząta, zarządza, układa i koordynuje logistyką wydarzeń, wiem, że to ja. I wiem, że moi przyjaciele też to wiedzą i wiem, że czasem się to przydaje, bywa nawet że są mi za to wdzięczni, a czasem doprowadza ich do białej gorączki. Moja kumpela jest Rossem, lepiej nie zaczynać z nią tematów związanych z jej zawodem, bo nigdy nie wygrzebiemy się z rozmów o laparoskopowej resekcji żołądka, z kolei moja druga przyjaciółka to typowy Chandler: może i do rozwiązań niezbyt skora, ale sarkastycznym komentarzem zawsze służy, chociaż wiem, że pod tym sarkazmem skrywa się najpiękniejsza wrażliwość i lojalność świata. Czy moi przyjaciele mnie wkurzają? Nawet nie wiecie jak bardzo! Czy mogę wyobrazić sobie życie bez nich… nawet nie chcę próbować, na samą myśl czuję dyskomfort w ciele.

„Przyjaciele” to fenomen kulturowy. Pierwszy serial, który odcina wątki polityczne, aktualne wydarzenia na świecie, a skupia się na życiu i najpiękniejszej wersji przyjaźni, którą wplata w cudowną fabułę skąpaną w humorystycznych wątkach. Co sprawia, że po blisko trzydziestu latach od nakręcenia pierwszego odcinka, kolejne pokolenia wciąż czują się zaproszone do tej ekranowej przyjaźni?

Czy jesteś przyjacielem „Przyjaciół”?

Po pierwsze, w dobie pandemii bardzo potrzebujemy wentyli bezpieczeństwa, które pozwolą nam poluzować napięcie gromadzące się zarówno z tym, co dzieje się na świecie, jak i tym co te wydarzenia implikują w naszym życiu. Zatarła się nam granica pomiędzy pracą a domem, tracimy dotychczasowe ulubione rozrywki i spotkania twarzą w twarz z innymi ludźmi. Martwimy się o zdrowie swoje, bliskich, o sytuację ekonomiczną, życiowe plany. Każdy moment, w którym możemy zrobić coś, co będzie wspierało naszą regulację nastroju, pomoże nam obniżyć poziom tego napięcia. Krótkie, dwudziestominutowe odcinki serialu mogą stanowić doskonały przerywnik i oderwanie myśli od spraw bieżących, co może być bardzo adaptacyjne, kiedy w naszych myślach dominuje zamartwianie się bądź ruminowanie. „Przyjaciele” stali się przyjaciółmi grup przyjaciół. Moja przyjaciółka Monika sypie analogiami i cytatami jak z rękawa. Uwielbiam to, bo w każdej dyskusji wtedy przekrzykujemy się ulubionymi fragmentami z serialu. Tyle i aż tyle. Bo rozmowa z kimś, kto Cię rozumie i przy kim możesz się czuć swobodnie, to coś co sprawia, że wiesz, że w najgorszej burzy, ktoś potrzyma nad Tobą parasol, a kiedy w końcu wyjdzie słońce będzie z kimś usiąść na ławce w parku. Jak na kawie w Central Perk. Kto z nas nie doświadcza lęku o pracę, karierę zawodową, złamanego serca, rozpadu relacji, wątpliwości co do przyszłości? Serial porusza wątki uniwersalne, z którymi w życiu zmaga się większość z nas. To bardzo wspierające i normalizujące widzieć, że problemy, które nas dotykają są uniwersalne i nie jesteśmy z nimi sami. Może to także wspomóc nas w otwieraniu się na rozmowę o nich. I raz jeszcze, dobra przyjaźń to ta, w której możemy czuć się autentyczni, nie idealni. Akceptacja naszych przyzwyczajeń, przywar, deficytów czy nawyków jest częścią bycia w relacji. Czy ktokolwiek z Was chciałby się przyjaźnić z chodzącym ideałem? To właśnie otwartość na wrażliwość innych zbliża.

I jasne, w serialu „Przyjaciele” są elementy body shamingu, czy żarty o zabarwieniu homofobicznym, które nie raziły w liceum, a rażą mnie obecnie, ale wiecie co? Jeżeli odczuwacie też taki dyskomfort i dysonans, to pokazuje, jaką drogę (w pożądanym kierunku) przeszliśmy jako społeczeństwo. Zaś akceptacja i wspieranie drugiej osoby pomimo rozstania, zdrady i trudnych uczuć, wzbicie się na metapoziom relacji i gotowość do obecności (np. kiedy Ross prowadził swoją byłą partnerkę do ołtarza) to dość uniwersalna lekcja tolerancji.

We were on a break!

Na chwilę przepadli i… wrócili! Od dzisiaj możecie oglądać wszystkie sezony, powtarzam, WSZYSTKIE SEZONY na HBO GO. Kiedy zniknęli, moja teściowa w trwodze zażyczyła sobie wszystkie odcinki na DVD pod choinkę oświadczając wszem i wobec, że nie chce więcej przechodzić przez tę falę niepokoju. To pokazuje jak uniwersalnie i międzypokoleniowo łączą nas „Przyjaciele”. Tak jak w przyjaźni, cenimy w każdym bohaterze inne cechy i przymykamy oko na to, co nas wkurza wiedząc, że bliskość tkwi w otwartości, braku oceny i gotowości do akceptacji. A takich promieni słońca na duszę potrzebujemy obecnie wyjątkowo bardzo.

Tak jak w czołówce do serialu: I’ll be there for you, cause you’re there for me too.  Będę tam dla Ciebie, bo i Ty jesteś dla mnie.

Artykuł powstał we współpracy z HBO Polska i jest inspirowany serialem „Przyjaciele” dostępnym w serwisie HBO GO.

Literatura:

  1. Baumgartner JN, Susser E. Social integration in global mental health: What is it and how can it be measured?Epidemiol Psychiatr Sci. 2013;22(1):29–37. doi:10.1017/S2045796012000303
  2. Canavan M, Gallo WT, Marshall GL. The Moderating Effect of Social Support and Social Integration on the Relationship Between Involuntary Job Loss and Health. J Appl Gerontol. 2020 Jun 13:733464820921082. doi: 10.1177/0733464820921082. Epub ahead of print. PMID: 32536244.
  3. Cohen S, Janicki-Deverts D. Can we improve our physical health by altering our social networks?Perspect Psychol Sci. 2009;4(4):375–378. doi:10.1111/j.1745-6924.2009.01141.x
  4. Dentworth, L. (2020). Friendship: the evolution, biology, and extraordinary power of life’s fundamental bond. Norton & Company.
  5. Emmons RA, McCullough ME. Counting blessings versus burdens: an experimental investigation of gratitude and subjective well-being in daily life. J Pers Soc Psychol. 2003 Feb;84(2):377-89. doi: 10.1037//0022-3514.84.2.377. PMID: 12585811.
  6. Grav S, Hellzèn O, Romild U, Stordal E. Association between social support and depression in the general population: The HUNT study, a cross-sectional surveyJ Clin Nurs. 2012;21(1-2):111-20. doi:10.1111/j.1365-2702.2011.03868.x
  7. Masi, C.M., Chen, H., Hawkley, L.C., and Cacioppo, J.T. (2011). A meta-analysis of interventions to reduce loneliness. Personality and Social Psychology Review 15(3), 219-266.
  8. Pinker, S. Efekt wioski. Jak kontakty twarzą w twarz mogą uczynić nas zdrowszymi, szczęśliwszymi i mądrzejszymi. Wyd. Charaktery: 2015.
  9. Wojciszke, B., Cieślak, M. (2014). Orientacja sprawcza i wspólnotowa a wybrane aspekty funkcjonowania zdrowotnego i społecznego. Social Psychological Bulletin 330(9):285-297

Autorka:

Joanna Gutral

Joanna Gutral – psycholożka i certyfikowana psychoterapeutka poznawczo-behawioralna, członek Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej oraz European Association for Behvioural and Cognitive Psychotherapy. Doktorantka Interdyscyplinarnej Szkoły Doktorskiej Uniwersytetu SWPS na wydziale psychologii, absolwentka całościowego szkolenia w Podyplomowej Szkole Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej Uniwersytetu SWPS pod kierownictwem dr Agnieszki Popiel i dr Ewy Pragłowskiej. Współzałożycielka i współtwórczyni Akcji Mam Terapeutę oraz portalu Zdrowa Głowa. Badawczo zajmuje się postrzeganiem siebie i innych w czasie. Jest laureatką nagrody im. Prof. Z. Pietrasińskiego, stypendystką i kierownikiem grantu finansowanego przez Narodowe Centrum Nauki. Prowadzi psychoterapię indywidualną osób dorosłych w Domu Rozwoju w Warszawie, związana jest także z Kliniką Terapii Poznawczo-Behawioralnej Uniwersytetu SWPS, swoją pracę poddaje regularnej superwizji. Prowadzi również zajęcia ze znienawidzonej przez większość studentów statystyki i metodologii oraz psychologii klinicznej. Miłośniczka teatru, wierna czytelniczka twórczości Irvina Yaloma i dumna posiadaczka psiego adopciaka imieniem Buba.

Zdrowa Głowa

About Zdrowa Głowa

One Comment

  • Sebastian pisze:

    „We were on a break!” i już się człowiek uśmiecha 🙂

    Skoro artykuł sponsorowany, mam nadzieję, że ktoś z HBO to przeczyta – proszę, błagam, czy będzie 'skip intro'? Tak bardzo tego brakuje, szczególnie po niemalże bezpośrednim porównaniu do tego jak Friendsy oglądało się na Netflixie. Mały istotny szczegół, a wpływa mocno na odbiór, szczególnie, że Przyjaciele odcinki mają krótkie.

Leave a Reply