Skip to main content

“To się nigdy nie wydarzyło” — tak jednym zdaniem można podsumować gaslighting — formę przemocy emocjonalnej, którą być może na sobie doświadczyłeś_aś ze strony współpracownika, partnera lub rodzica. Gaslighting powoduje, że ofiara zaczyna wątpić w swoje spostrzeżenia i ma poczucie, że inaczej odbiera rzeczywistość, jest nadwrażliwa albo nawet cierpi na zaburzenie psychiczne. To okrutna forma manipulacji, często niewidocznej z zewnątrz i dla samego pokrzywdzonego.

Czym jest gaslighting?

Gaslighting to forma przemocy psychicznej polegająca na stosowaniu technik manipulacyjnych. Manipulator sprawia, że ofiara kwestionuje swoje osądy, wrażenia i postrzeganą rzeczywistość. Jeśli manipulacja powtarza się, ostatecznie może dojść do sytuacji, w której ofiara zaczyna kwestionować swoje zdrowie psychiczne. Gaslighting pojawia się przede wszystkim w relacjach romantycznych i pomiędzy członkami rodzin (np. rodzic stosujący taką przemoc wobec dziecka), ale ten rodzaj przemocy może być również wykorzystywany w celu kontrolowania przyjaciół lub współpracowników.

Termin nawiązuje do sztuki teatralnej z lat 30. ubiegłego wieku. “Gas Light” (“Gasnący płomień”) Patricka Hamiltona opowiada o mężczyźnie, który próbuje wmówić swojej żonie chorobę psychiczną. Kobieta, ze sceny na scenę, staje się coraz bardziej zalękniona, osamotniona i niepewna. Sztuka doczekała się ekranizacji, ale przede wszystkim stała się modelowym przykładem okrutnej manipulacji doprowadzającej do poczucia, że nie można wierzyć samemu sobie.

Jak wygląda gaslighting?

W książce “Przemoc, której nie widać” Theresa Comito pisze, że o gaslightingu mówimy wtedy, gdy sprawca przemocy:

  • zataja przed ofiarą informacje;
  • manipuluje informacjami, by pasowały do jego wersji wydarzeń;
  • za pomocą żartów i sarkazmu odrzuca uczucia i doświadczenia ofiary;
  • neguje i minimalizuje jej reakcje i wątpliwości;
  • zachowuje się tak, jakby ani on, ani ofiara nie powiedzieli tego, co powiedzieli, lub jakby nie wydarzyło się to, co naprawdę miało miejsce.

Osoba stosująca tę formę manipulacji będzie iść w zaparte z kłamstwami, nawet jeśli ofiara przedstawi dowód swoich racji. Może również udawać troskę (na przemian z napadami agresji), jednocześnie podważając wiarygodność osoby pokrzywdzonej, np. w pracy. Niekiedy manipulator wciąga w stosowaną przez siebie przemoc inne osoby. Sprawia, że współpracownicy, przyjaciele albo członkowie rodzin zaczynają myśleć, że ofiara źle go_ją traktuje albo że pokrzywdzony_a ma problemy ze zdrowiem psychicznym.

Co słyszy i czuje ofiara?

Sprawcy gaslightingu czesto wypowiadają podobne zdania, które sprawiają, że ofiary zaczynają kwestionować swój osąd. Z pozoru nie są to krzywdzące słowa, jednak powtarzane często, z intencją osiągnięcia korzyści bądź manipulacji i w ważnych dla ofiary sytuacjach, sprawiają, że osoba pokrzywdzona traci pewność postrzeganej przez siebie rzeczywistości. Oto powszechne stwierdzenia sprawców:

  • „Wymyślasz rzeczy. To się nigdy nie zdarzyło”,
  • “Uspokój się, jak zwykle przesadzasz”,
  • Nic takiego nigdy nie miało miejsca”,
  • “Jesteś pewny_a, że to ci się nie przyśniło?”,
  • “Dlaczego jesteś taki_a przewrażliwiony_a”.

Osoba konsekwentnie poddawana gaslightingowi zaczyna wątpić w swoje uczucia i rzeczywistość. Nie ufa sobie, boi się wyrażać emocje i mówić o swoim zdaniu. Ma poczucie bezsilności, osamotnienia i silnego niepokoju. Zaczyna być przekonana, że wszystkie osoby wokół mają ją za kogoś niestabilnego, przewrażliwionego, głupiego albo zaburzonego psychicznie. Żyje w ciągłym napięciu, a w razie konfrontacji czuje, że jest wszystkiemu winna. Przeprasza i usprawiedliwia swojego manipulatora. W konsekwencji długotrwały gaslighting może prowadzić do depresji i zaburzeń lękowych.

O przemocy, której nie widać

Gaslighting to tylko jedna z technik przemocy psychicznej. Więcej o innych formach pisze w książce “Przemoc, której nie widać” Theresa Comito — licencjonowana terapeutka małżeństw i rodzin, która od dekady specjalizuje się w temacie przemocy domowej. Autorka w swoim poradniku z ćwiczeniami przybliża zagadnienie działań przemocowych, które często są trudne do zrozumienia przez otoczenie i długo nieuświadamiane przez samą ofiarę. Książkę rozpoczyna rozdział o rozpoznawaniu przemocy psychicznej, który jest też kluczem do zrozumienia mechanizmu relacji łączącej sprawców z osobami pokrzywdzonymi. Obok gaslightingu Comito wymienia: kontrolę, wyzwiska, krzyk, izolację, groźbę, kary, odrzucanie, zaniedbywanie i przemoc finansową. Tłumaczy, jak działają sprawcy i jakie są oznaki poszczególnych form przemocy, a także, jak rozpoznać, że jest się w zdrowej relacji.

Ważną częścią poradnika jest zwrócenie uwagi na to, że przemoc psychiczna daje również fizyczne objawy, takie jak zmęczenie, bezsenność, przewlekły ból, problemy z koncentracją, bóle i zawroty głowy, tiki czy napięcie mięśniowe. Często to właśnie te symptomy mogą być sygnałem, że w relacji dzieje się coś niepokojącego.

Książka “Przemoc, której nie widać” jest napisana z myślą o osobach, które wychodzą z przemocowej relacji i potrzebują przestrzeni, która pomoże im czuć się bezpiecznie i przejść przez proces zdrowienia. Poradnik Theresy Comito, obok gabinetu psychoterapeuty, może być taką przestrzenią. Na jego kartach przeczytamy o współczuciu do samego siebie, o stawianiu granic, planowaniu dla siebie bezpiecznych rozwiązań czy też o żałobie po relacji czy latach spędzonych w przemocowym związku — i o tym, że ofiara ma prawo ją przeżywać, co w społecznym obrazie bywa trudne do zrozumienia.

Wychodzenie z przemocowego związku jest trudne i potencjalnie niebezpiecznie. W tej sytuacji sprawca może doprowadzać do eskalacji przemocy i podejmować ekstremalne działania, takie jak całkowite odcinanie ofiary od rodziny czy finansów. To ważne, by krok po kroku odzyskiwać sprawczość, a książka “Przemoc, której nie widać” w tym pomaga. Wspiera w zmierzeniu się ze swoim emocjami, które mogą być przytłaczające, pokazuje, jak rozwijać w sobie samowspółczucie oraz przygotowuje na budowanie nowych, zdrowszych relacji.

Żaden poradnik nie zastąpi psychoterapii i zatroszczenia się o siebie w ramach bezpiecznej relacji z psychoterapeutą, jednak “Przemoc, której nie widać” to książka pomagająca przejść przez trudny i bolesny proces odchodzenia od sprawcy.

Książka dostępna jest na stronie Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego.

PS A na koniec niespodzianka! Dla 6 z Was mamy po egzemplarzu recenzowanej powyżej książki. Co należy zrobić, aby ją otrzymać? Wystarczy wysłać maila na adres hello@zdrowaglowa.pl w tytule wpisując „Przemoc, której nie widać”. Książki powędrują do osób, których maile przyjdą do nas jako 5, 10, 15, 20, 25 i 30. Do dzieła! 

O autorce:

Kinga Bartkowiak – absolwentka etnologii, studentka psychologii na Uniwersytecie SWPS w Poznaniu. Członkini Koła Naukowego Psychoterapii i Treningu.

Artykuł powstał we współpracy z Gdańskim Wydawnictwem Psychologicznym.

Zdrowa Głowa

About Zdrowa Głowa

4 komentarze

  • Jola123 pisze:

    Ciekawy artykuł!

  • Olga pisze:

    Bardzo pomocny artykuł!
    „gas light” to chyba lampa/latarnia gazowa?

    • Olga pisze:

      Korekta:
      Rzeczywiście w Polsce oryginalny tytuł filmu „Gaslight” przetłumaczono w Polsce jako „Gasnące Światło”.
      Dokładnym tłumaczeniem tytułu sztuki, na podstawie której powstał film „Gaslight”, (który z kolei dał inspirację do stworzenia terminu „gaslighting”) „gaslight” byłoby jednak „oświetlenie gazowe”.
      Etymologicznie „gaslighting” nie ma związku z psychologicznym procesem, któremu nadano tę nazwę. To po prostu „schemat zachowań jak w filmie „Gaslight”. W filmie tym faktycznie przygasały światła w domu z oświetleniem gazowym, a przemocowiec, który sam to powodował, wmawiał żonie, że to jej przywidzenie. Była to jedna ze stosowanych przez niego form manipulacji.
      Wiem, że to nieistotny wątek tego artykułu (niezwykle wartościowego!).
      Piszę to wszystko, bo etymologia generalnie mnie interesuje 🙂

Leave a Reply