Skip to main content

Złość bywa jak wulkan. Rodzice i opiekunowie często borykają się z wyzwaniem, jakim jest radzenie sobie z wybuchami gniewu u dzieci. Z perspektywy małego człowieka, złość jest trudnym i niezrozumiałym stanem, który niesie ze sobą ryzyko utraty kontroli. Dodatkowo, jeśli nie zapoznaliśmy się zbyt dobrze z tą emocją, wydawać się może, że złość przychodzi nagle. Ot, nie dzieje się nic specjalnego i… wybuch wraz ze wszystkimi „fajerwerkami” – krzykiem, tupaniem, uderzeniem. Okazuje się jednak, że sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana – tak jak lawa powoli wrze w kraterze wulkanu, zanim ostatecznie wybuchnie, tak i złość narasta stopniowo, zanim zobaczymy jej „zaawansowany” przejaw (wybuch). Umiejętność rozpoznawania wczesnych sygnałów złości, to jeden z kroków radzenia sobie z gniewem, przez które prowadzi nas książka Oswoić potwora gniewu. Pod koniec lektury można poczuć, że gniew to emocja, którą można zrozumieć i się zaprzyjaźnić – a nawet – zaprosić na organizowane przez siebie przyjęcie (razem z czapeczkami, konfetti, balonami i tortem)!

Skąd się bierze gniew?

Gniew to nieodłączna i normalna część naszego życia. Każdy z nas – dziecko czy dorosły – czasami się złości i nie ma w tym nic złego. Trudności zaczynają się wtedy, gdy przez nasz gniew wpadamy w kłopoty i krzywdzimy siebie lub innych. Jak to zrobić, by nauczyć się kontrolować gniew?

Wyobraź sobie, że właśnie otrzymałeś odznakę detektywa i zadanie – wytropić gniew. Od czego zaczniesz? Być może warto sprawdzić, w jakich miejscach zwykle „bywa” nasz podejrzany, czyli – jakie sytuacje sprawiają, że pojawia się w nas złość. Lista takich przykładowych kontekstów to wstęp do poszukiwań – rozejrzyj się uważnie i dopisz własne pozycje. W ten sposób możesz stworzyć własną „mapę” gniewu, czyli zidentyfikować Twoje punkty zapalne – wydarzenia, osoby, zachowania, które z dużym prawdopodobieństwem obudzą „potwora gniewu”. Gdy dowiemy się, kiedy i gdzie może on się pojawić, będziemy mogli nauczyć się z nim radzić.

Gniew jest w ciele

Co stanie się, jeśli weźmiesz zamkniętą puszkę gazowanego napoju, kilkukrotnie mocno nią potrząśniesz, a następnie otworzysz? To jedno z ćwiczeń, które dobrze obrazuje jak działa gniew – powoli w nas rośnie, by w pewnym momencie wybuchnąć. Rozpoznawanie wczesnych sygnałów gniewu jest niezwykle ważne, bo dzięki temu możemy zadziałać, zanim złość przejmie nad nami kontrolę. Gniew często daje o sobie znać poprzez ciało. Zaciśnięte pięści, gorąco na twarzy, napięcie mięśni, szybkie bicie serca – to przykładowe sygnały, które wskazują, że lawa w naszym osobistym wulkanie zaczyna niebezpiecznie wrzeć – gniew przybiera na sile. Rozpoznawanie objawów fizjologicznych bywa wyzwaniem, ponieważ wiele rzeczy robimy automatycznie, a refleksja o naszym stanie pojawia się dopiero wówczas, gdy jesteśmy o krok od wybuchu. Ćwiczenie umiejętności „wyłapywania” sygnałów, które wysyła nam ciało, jest ważnym krokiem do radzenia sobie ze złością i może być z powodzeniem trenowana u małych dzieci.

Spaghetti i sos – czyli ćwiczymy!

By oswoić gniew, musimy nauczyć się „wchodzić” w stan zadowolenia i spokoju. Pomocne będą techniki oddechowe i wizualizacyjne – uspokajanie oddechu, wyobrażanie sobie miłych miejsc lub wspomnień. Siła wyobraźni jest nieograniczona, dlatego z pomocą naszego umysłu możemy sprawić, że gniew znika, podobnie jak pęka mydlana bańka lub wydmuchujemy go jako chmurę małych, kolorowych kropeczek. Co więcej, możemy „rozśmieszyć” gniew, wcielając się w ugotowany makaron spaghetti, a następnie polewając się sosem. Brzmi niewiarygodnie? Sprawdź i zobacz, co się stanie! Więcej sposobów na oswojenie gniewu znajdziecie w książce „Oswoić potwora gniewu” – warto ćwiczyć i sprawdzić, który będzie najlepszy dla Ciebie i Twojego dziecka.

Książka dostępna jest na stronie Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego.

PS A na koniec niespodzianka! Dla 6 z Was mamy po egzemplarzu recenzowanej powyżej książki. Co należy zrobić, aby ją otrzymać? Wystarczy wysłać maila na adres hello@zdrowaglowa.pl w tytule wpisując „Oswoić potwora gniewu”. Książki powędrują do osób, których maile przyjdą do nas jako 5, 10, 15, 20, 25 i 30. Do dzieła! 

Autorka recenzji:

Karolina Ziegart-Sadowska

Karolina Ziegart-Sadowska – psycholog, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna, neurobiolog z wykształcenia i zamiłowania. Prowadzi psychoterapię dorosłych, dzieci i młodzieży w podejściu poznawczo-behawioralnym z wykorzystaniem technik “trzeciej fali” (ACT, Terapia Schematów, Mindfulness). Wspiera również rodziców w pokonywaniu trudności wychowawczych i kształtowaniu kompetencji rodzicielskich. W swojej pracy szczególną wagę przypisuje tworzeniu bezpiecznej, pełnej szacunku i otwartości relacji terapeutycznej. Ceni metody oparte o dowody naukowe. Prowadzi prywatną praktykę i tworzy portal nietylkopsycholog.pl.
Strona | Facebook Instagram

Artykuł powstał we współpracy z Gdańskim Wydawnictwem Psychologicznym.

Zdrowa Głowa

About Zdrowa Głowa

Leave a Reply