W przeszłości środowiska terapeutyczne wychodziły z założenia, że orientacja inna niż heteroseksualna jest zaburzeniem, a celem terapii osób homoseksualnych i biseksualnych ma być reorientacja, czyli po prostu zmiana ich orientacji na heteronormatywną. Na szeroką skalę testowano różne metody „leczenia”: środki psychotropowe, hormonalne, czy sposoby awersyjne, czyli działania mające na celu skojarzenie treści o charakterze homoseksualnym z bodźcem negatywnym (np. z uderzeniem prądem, wymiotami). Wydaje się to niewiarygodne? Niestety jest prawdą. Do wiadomości publicznej podawane były wysokie wskaźniki skuteczności. Jeżeli natomiast zbada się losy pacjentów, to okazuje się, że większość z nich wracała do stanu poprzedniego już w okresie do 2-3 lat od zakończenia leczenia (Lew-Starowicz, 1993). Krótko mówiąc: osoby dochodziły do siebie, a „terapia”, będąca źródłem cierpienia, przynosiła tylko pozorne efekty. Wraz z postępem nauki, badaniami, a tym samym wzrostem świadomości, stopniowo z orientacji nieheteroseksualnej zaczęto odklejać negatywne etykiety, a w 1992 roku Światowa Organizacja Zdrowia usunęła ją z Klasyfikacji Chorób.

Reklama

 

Chociaż trudności, z którymi zgłaszają się do gabinetu osoby o orientacji homoseksualnej lub biseksualnej nie muszą znacznie różnić się od tych deklarowanych przez osoby heteroseksualne, można zaryzykować i wyodrębnić kilka z podstawowych zagadnień pojawiających się w pracy terapeutycznej. Na stronie Kliniki Psychologiczno-Psychiatrycznej PsychoMEDIC, czytamy o trudnościach z akceptacją siebie, z komunikacją własnej orientacji „na zewnątrz”, o problemach w związku, budowaniu harmonijnej relacji, o gotowości do zmierzenia się z potencjalną niechęcią ze strony otoczenia. Autorki podręcznika „Jestem gejem. Jestem lesbijką.. Komu mogę o tym powiedzieć?” dodają jeszcze m.in: potrzebę założenia rodziny i posiadania dziecka, a także niepewność dotyczącą własnej orientacji, argumentując: „Część osób może się zgłaszać do psychologa z prośbą o ustalenie własnej orientacji seksualnej. Czasem wynika to z poczucia zagubienia, braku samowiedzy. Należy jednak pamiętać, że często osoby, które przychodzą z takim problemem to osoby homoseksualne, które w istocie zdają sobie sprawę ze swojej orientacji, ale boją się przyznać do tego nawet przed samym sobą”. Część z tych trudności być może wynika z kręgu kulturowego, z regulacji prawnych, ale też z hermetyczności środowisk, czyli wciąż jeszcze konieczności przełamywania lodów.

 

Mamo, tato… czyli tzw. coming out

 

Powiedzenie światu o swojej nieheteronormatywnej orientacji nierzadko stanowi wyzwanie. Czasami „wyjście z szafy” zdaje się urastać do rangi „być albo nie być”. We wspomnianej już wyżej książce „Jestem gejem. Jestem lesbijką. Komu mogę o tym powiedzieć?” czytamy o strachu przed odrzuceniem oraz poczuciu winy wobec rodziny, „która będzie cierpieć, z tego powodu, że ich bliski jest gejem lub lesbijką”.

Reklama

 

Na forach internetowych krążą takie wypowiedzi jak: „Kocham ich [rodziców] ale boje się, że gdy im to powiem to ich stracę, że się ode mnie odwrócą”. Psychoterapia może pomóc przygotować się na ten proces. Oczywiście byłoby świetnie, gdyby osoby o orientacji innej niż heteroseksualna nie musiały do tej przysłowiowej szafy nigdy wchodzić i nie miały poczucia, że reakcja środowiska może ich zaskoczyć – a może. Jeśli prześledzimy wypowiedzi rodziców osób o orientacji innej niż heteroseksualna zobaczymy, że za ich gwałtownymi reakcjami, za ucinaniem rozmowy, łzami kryje się często strach o bezpieczeństwo i szczęście dziecka. Na jednym z forów internetowych czytamy np.: „Zadawałam sobie pytanie dlaczego? Jak on będzie żył w tym świecie pełnym chamstwa i nietolerancji? Jak go chronić?”, a także: „Moment kiedy się dowiedziałam – szok i strach. Strach przed nietolerancją innych. Strach, że będzie nieszczęśliwy”.

 

W publikacji „Sytuacja społeczna osób LGBTA w Polsce. Raport za lata 2015-2016” wydanej przej Kampanię Przeciw Homofobii czytamy: „Orientacja seksualna oraz tożsamość płciowa nie są zazwyczaj akceptowane przez członków rodziny. Ponad połowa gejów i lesbijek nie jest akceptowana przez żadnego ze swoich rodziców. Jednocześnie brak akceptacji przez członków rodziny wiąże się z symptomami depresji, poczuciem osamotnienia i wyższą częstotliwością myśli samobójczych”. Tym samym dotykamy drugiej strony medalu, czyli rodzin osób homoseksualnych i biseksualnych, które również mogą skorzystać z pomocy psychologicznej. Analiza własnych odczuć, obaw, zasobów pomaga zrozumieć, lepiej poczuć się z wiedzą o orientacji swojego dziecka, okazać mu pełne wsparcie i miłość, a także wyzbyć się stereotypu, że osoba o orientacji innej niż heteroseksualna nie może być szczęśliwa.

 

Czuję się dobrze z własną orientacją, czyli samoakceptacja

 

Wspomniany coming out nierozerwalnie związany jest z akceptacją siebie. Zdarza się, że gej lub lesbijka  są pewni swojej orientacji, ale jest im trudno się z tym pogodzić, przeżywają z tego powodu rozmaite rozterki, mają niskie poczucie wartości, poczucie inności, wstydzą się (Abramowicz, Bratkiewicz, 2005). Nierzadko jest to wypadkowa doświadczeń, czy światopoglądu jaki przekazywało najbliższe środowisko. Kiedy sztywny schemat wartości, negatywnie odnoszący się do relacji homoseksualnej spotka się z samoświadomością „jestem gejem / jestem lesbijką / jestem osobą biseksulną” może przynieść falę frustracji, złości na siebie, złości na środowisko, smutku, czy bezsilności. Nie zapominajmy, że moment pełnego uświadomienia sobie własnej orientacji, a potem ujawnienia, zwykle (choć nie zawsze) przypada na wiek wczesnej młodości, kiedy trwa jeszcze budowanie poczucia własnej wartości, pojawiają się pierwsze relacje romantyczne, potrzeby seksualne. Psychoterapia może dotyczyć pracy nad samoakceptacją i budowaniem jasnego i harmonijnego obrazu własnego „ja”, który jest niezbędny do osiągnięcia pełnej dojrzałości emocjonalnej i budowania dojrzałych, szczęśliwych relacji z innymi ludźmi.

 

Niesprecyzowany lęk, czyli homofobia

 

Czym jest homofobia? Cytując za Robertem Biedroniem, z „Raportu o homofobicznej mowie nienawiści w Polsce”: „Parlament Europejski 18 stycznia 2006 r. w rezolucji „W sprawie homofobii w Europie” zdefiniował homofobię  jako „nieuzasadniony lęk i niechęć wobec homoseksualizmu oraz osób homoseksualnych, biseksualnych i transseksualnych”. W tej samym materiale czytamy: „Przestępstwa motywowane nienawiścią i mową nienawiści są powszechnym zjawiskiem, dotykającym środowisko gejów i lesbijek w Polsce każdego dnia”. A we wspomnianej już publikacjiSytuacja społeczna osób LGBTA w Polsce. Raport za lata 2015-2016” czytamy, że co czwarta lesbijka lub gej deklarują częsty lub bardzo częsty kontakt z homofobiczną mową nienawiści.

 

Skutki słów, zachowań homofobicznych zostawiają ślady na zdrowiu psychicznym adresatów ważąc na poczuciu własnej wartości i wspomnianej już samoakceptacji. Może pojawić się lęk przed zachowaniami, czy reakcjami homofobicznymi, unikanie interakcji, poczucie wyobcowania, a nawet wtórna niechęć  w stosunku do osób o orientacji heteroseksualnej. Styczność ze środowiskiem nieakceptującym, wrogim, rozdarcie wewnętrzne może doprowadzić nawet do stanów depresyjnych, czy nadużywania substancji psychoaktywnych. „Raport za lata 2015-2016” donosi również, że „u ponad 73% osób w badanej próbie (w populacji LGBTA tj. lesbijek, gejów, osób biseksualnych, transpłciowych, aseksualnych) da się zaobserwować objawy depresji.  (…) nasilenie objawów depresji jest szczególnie wysokie wśród młodzieży. Główne przyczyny tych zależności wynikają z większego ryzyka przemocy rówieśniczej, poczucia osamotnienia i braku wsparcia społecznego”. Inne badania pokazują, że konsekwencją depresyjnych zaburzeń nastroju oraz życia w odrzucającym i przemocowym otoczeniu, jest zwiększona częstość myśli i aktów samobójczych w grupie osób należących do mniejszości seksualnych. (Grabski, Iniewicz, Mijas, 2012) .

 

Chociaż sformułowanie celów pracy psychologicznej czy terapeutycznej w świetle wielości zagadnień pojawiających się w grupie osób o orientacji nieheteroseksualnej nie jest proste i może być ryzykowne, myślę, że mogę posłużyć się podsumowaniem jakiego dokonały autorki książki „Jestem gejem, jestem lesbijką. Komu mogę o tym powiedzieć?”. Wyodrębniły one trzy rodzaje interwencji psychologicznej: udzielenie wsparcia psychologicznego, sformułowanie problemu i dostarczenie wiedzy. W rozwinięciu piszą: „Klient homoseksualny (podobnie jak każdy inny klient) nie zawsze oczekuje od terapeuty rozwiązania swoich problemów. Czasem pragnie być po prostu wysłuchany, zrozumiany i zaakceptowany, pragnie, aby  ktoś poświęcił swój czas na rozmowę z nim. Weźmy pod uwagę, że część gejów i lesbijek ukrywa swoją orientację z lęku  przed reakcją otoczenia i w takiej sytuacji psycholog czy pedagog bywa jedyną osobą, z którą mogą oni szczerze porozmawiać o sobie”.

 

Gdzie można dowiedzieć się więcej?

 

Terapeutyczne, poza gabinetem może okazać się zagłębienie w środowisko LGBT. Również dla osób heteroseksualnych. W Internecie znajdziemy strony poświęcone tęczowej tematyce. np. Queer.pl, publikujący nowiny ze świata LGBT, relacje z parad równości, wywiady, historie osób, tęczowych rodzin, nadchodzące wydarzenia, literaturę tematyczną, filmy i wiele więcej. Jeśli nie mieliśmy styczności z podobną tematyką, zaczynamy ją oswajać, więcej rozumieć. Warto odwiedzać stronę Kampanii Przeciw Homofobii, która jest nieocenionym źródłem informacji, w tym raportów, czy publikacji w wersji PDF takich jak np.:

  • „My, rodzice. Pytania i odpowiedzi rodziców lesbijek, gejów i osób biseksualnych”, red. Katarzyna Gajewska, Katarzyna Remin
  • „Jestem gejem. Jestem lesbijką. Komu mogę o tym powiedzieć?” Materiały szkoleniowe dla psychologów, pedagogów, nauczycieli, pracowników służby zdrowia i sektora pomocy społecznej, Marta Abramowicz, Agnieszka Bratkiewicz
  • „Ramię w ramię po równość. Jak być sojusznikiem i sojuszniczką osób LGBT. Dowiedz się jak wspierać gejów, lesbijki, osoby biseksualne i transpłciowe”, red. Franciszka Sady, Wioleta Jaworska

 

Zainteresowanych zachęcam również do poczytania o Pink Therapy, brytyjskiej organizacji zrzeszającej terapeutów pracujących z klientami o różnej płci i seksualności.

 

Bibliografia:

  • Abramowicz, M., Bratkiewicz, A. (2005). Jestem gejem. Jestem lesbijką. Komu mogę o tym powiedzieć? Warszawa: Kampania Przeciw Homofobii.
  • Czarnecki., G. (2009). Raport o homofobicznej mowie nienawiści w Polsce. Warszawa: Kampania Przeciw Homofobii.
  • Davies, D. (2012). Orientacja seksualna. Pink Therapy.
  • Grabski, B., Iniewicz, G., Mijas, M. (2012) Zdrowie psychiczne osób homoseksualnych i biseksualnych – przegląd badań i prezentacja zjawiska. Psychiatr. Pol. 46(4), s. 637- 647.
  • Iniewicz, G., Grabski, B. (2015). Psychoterapia osób nieheteroseksualnych z perspektywy terapeutów i pacjentów – wzajemne oczekiwania i obawy. Psychiatr. Pol. 49(3), s. 585-597.
  • Lew- Starowicz, Z. (1993). Terapia seksualna i psychoterapia pacjentów o orientacji homoseksualnej. Postępy Psychiatrii i Neurologii, t.2, s. 225-233.
  • Świder, M., Winiewski, M. Sytuacja społeczna osób LGBTA w Polsce. Raport za lata 2015- 2016. Kampania Przeciw Homofobii.
  • https://psychomedic.pl/psychoterapia-osob-homoseksualnych-lgbt/

 

Aleksandra SobolewskaAleksandra Sobolewska, studentka IV roku psychologii na Uniwersytecie SWPS. Członkini Naukowego Koła Psychoterapii Uniwersytetu SWPS.

.

.

 

Reklama

Join the discussion 2 komentarze

  • Milena napisał(a):

    Dlaczego w cytatach każde słowo pisane jest wielką literą? Taki styl jest kompletnie nieczytelny…

  • Bożena napisał(a):

    Używanie słowa „nieheteronormatywny” to nic innego jak stwarzanie iluzji jakoby tożsamości heteronormatywne były tymi domyślnymi. Proszę przemyśleć, czy czuliby się państwo dobrze, gdyby ktoś budował waszą tożsamość na zaprzeczeniu. To tak jakby powiedzieć o czarnoskórym „niebiały” lub o kobiecie „niemężczyzna”.

Leave a Reply