Nie bójmy się zmian!Mam za sobą niemały bagaż doświadczeń, dziś z dumą potrafię przed sobą sama przyznać, że nie umiałam żyć. Przed pójściem do terapeuty blokowało mnie to samo, co większość młodych ludzi. Wstyd, bezradność i niedojrzałość. Uważałam, ze skoro sama nie potrafię sobie pomóc, to żaden obcy człowiek nie zmieni mojego podejścia. Zmagam się z CHAD, a w dodatku jestem uzależniona od alkoholu. Balansowałam po cienkiej linii, omal nie dopuściłam do własnej tragedii. Dziś uczęszczam na terapię, zaczynam widzieć w tym sens, wiele zrozumiałam i odkrywam nowe horyzonty. Potrafię cieszyć się trzeźwym światem, a każde potknięcie otwiera mi szeroko oczy, co jest dla mnie w istocie ważne. Czuję wsparcie, dostaję bezinteresowną pomoc, uczę się jak radzić sobie z własnymi demonami (emocjami) co służy mi bardzo w codziennym życiu. Jestem zadowolona, że odnajduję właściwą drogę przy boku specjalisty, który mi ufa i któremu ja ufam. Nie bójmy się zmian!

Reklama