Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia z problemem uzależnień zmaga się około 9% populacji. Niemal każdy z nas zna kogoś, kto jest uzależniony od alkoholu, papierosów, lub innych substancji. Co wiemy o uzależnieniach, a czego jeszcze musimy się o nich dowiedzieć? Na ten temat rozmawiamy z drem Mateuszem Golą – kierownikiem projektu naukowego Badanie Nałogów, realizowanego w Instytucie Psychologii Polskiej Akademi Nauk.

 

Czym jest uzależnienie?

 

dr Mateusz Gola: Uzależnienie lub też zachowanie nałogowe jest taką sytuacją, w której osoba nie jest w stanie zaprzestać korzystania z danej substancji albo zaprzestać danego zachowania mimo oczywistych szkodliwych konsekwencji, które się z tym wiążą. Na przykład osoba uzależniona od alkoholu dalej pije pomimo tego, że doprowadziło to już do rozpadu jej rodziny, a osoba uzależniona od hazardu kontynuuje grę pomimo rosnących długów i przykrych doświadczeń, które ją spotykają. Jest to bardzo uporczywe zachowanie, które utrudnia prawidłowe funkcjonowanie psychiczne, fizyczne i społeczne, oraz nierzadko prowadzi do cierpienia.

 

Dużo się ostatnio mówi o tym, że można uzależnić się od wszystkiego. Czy to prawda? Jak to wygląda?

 

M.G.: Wszyscy słyszeliśmy o osobach uzależnionych od różnych substancji psychoaktywnych. Najpopularniejszym i najbardziej powszechnym w Polsce uzależnieniem jest alkoholizm, który polega na utracie kontroli nad ilością spożywanego alkoholu. Szacuje się, że nawet ok 10% osób w Polsce może nadużywać alkoholu, a spora część z tych 10% to osoby uzależnione. Substancjami silnie uzależniającymi są również wszelkiego rodzaju stymulanty oraz heroina. Przyjmowanie tych substancji wiąże się z określonymi zmianami w funkcjonowaniu mózgu. Od pewnego czasu mówi się też o uzależnieniach behawioralnych, czyli o uzależnieniach od zachowań, bez substancji. W tej chwili w klasyfikacjach różnych chorób psychicznych (konkretnie DSM-V – klasyfikacji publikowanej przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne) wyróżniono tylko jedno oficjalnie rozpoznane uzależnienie behawioralne – patologiczny hazard. Znalazł się on w oficjalnej klasyfikacji zaburzeń psychicznych, ponieważ bardzo przypomina mechanizmy występujące w uzależnieniach od substancji.

 

Jak wyglądają uzależnienia z perspektywy badań mózgu? Czy uzależnienie od alkoholu różni się od uzależnienia od hazardu?

 

M.G.: Patologiczny hazard został zakwalifikowany jako uzależnienie ze względu na podobieństwa do uzależnień chemicznych. Z perspektywy neuronalnej wygląda to tak, że mózg osoby uzależnionej zawsze oczekuje czegoś więcej niż dostaje. Czyli zawsze spodziewa się, że nagroda, którą otrzyma (np. przyjemność związana z zażyciem substancji, czy z wygraną w grze hazardowej) będzie większa niż jest w rzeczywistości. I to oczekiwanie daje bardzo silną motywację do tego, żeby sięgnąć po substancję, czy też podjąć jakieś zachowanie nałogowe, np. grę hazardową. Natomiast później, samo otrzymanie nagrody, czyli zażycie substancji, picie alkoholu, czy wygrana hazardowa nie jest już tak przyjemna, jak się spodziewaliśmy. Z perspektywy mózgu układ nagrody reaguje słabiej na tę przyjemność niż na samą myśl, że może się ona pojawić. Ten mechanizm większych oczekiwań w stosunku do danej nagrody, niż rzeczywistej przyjemności z kontaktu z tą nagrodą zaobserwowano zarówno w uzależnieniach od substancji, jak i od hazardu. I między innymi na podstawie tego podobieństwa uznano hazard za uzależnienie, a nie za jakieś inne zaburzenie np. zaburzenie kontroli impulsów.

 

Natomiast wciąż istnieje wiele pytań, na które nie mamy odpowiedzi. Bardzo często spotykam się z pytaniem, czy uzależnienia behawioralne (takie jak hazard) związane są z tym, że jakaś część mózgu jest uszkodzona, lub że w pewnych obszarach mózgu jest mniej komórek nerwowych. Wiemy, że długotrwałe zażywanie różnych substancji (np. metamfetaminy, alkoholu) powoduje uszkodzenie grzbietowo-bocznej kory przedczołowej, która odpowiada za kontrolę poznawczą, regulację zachowania, za to, że możemy nie ulegać różnym impulsom, tylko podejmować długodystansowe cele. Dlatego też ludziom nadużywającym tych substancji jest coraz trudniej kontrolować zachowanie.

 

W przypadku nałogowego hazardu nie mamy jednoznaczności, czy rzeczywiście mamy do czynienia z takimi uszkodzeniami. Część badań pokazuje takie zmiany, z kolei inne tego nie potwierdzają. Wiadomo, że uprawianie hazardu zazwyczaj idzie w parze z zażywaniem innych substancji, czyli z paleniem papierosów albo piciem alkoholu w kasynach. Alkohol pojawia się również podczas grania w gry hazardowe w domu na komputerze i w automatach. Nie wiadomo, czy obserwowane uszkodzenia korzy czołowej wynikają z tego, że alkohol jest często zażywany przez osoby, które są nałogowymi hazardzistami, czy jest on wynikiem samego uprawiania hazardu w sposób nałogowy. Istnieje też trzecia możliwość. Uszkodzenia kory czołowej mogą również być obecne już wcześniej i predysponować do rozwoju nałogowych zachowań. To jest coś, co próbujemy zbadać. Próbujemy ustalić, gdzie są te podobieństwa, ale też gdzie są różnice pomiędzy uzależnieniami od substancji (konkretnie alkoholu) oraz od zachowań takich jak hazard.

 

W jaki sposób to badacie?

 

M.G.: Żeby to zbadać potrzebujemy przede wszystkim technologii, która pozwala nam zajrzeć do ludzkiego mózgu. Taką technologią jest funkcjonalny rezonans magnetyczny. Badania prowadzone są w Laboratorium Obrazowania Mózgu Instytutu Biologii Doświadczalnej, Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. W pierwszej kolejności sprawdzamy, czy uczestnik nie ma metalowych części w ciele, następnie kładzie się on w skanerze, który pozwala nam zobaczyć jak wygląda obraz jego mózgu, czyli jaka jest jego struktura. Na tej podstawie możemy już zobaczyć, czy są różnice w ilości szarych komórek w interesujących nas obszarach mózgu między różnymi grupami osób, np. grupą osób kontrolnych, uzależnionych od alkoholu, czy od hazardu. Następnie uczestnik otrzymuje zadanie, najczęściej przypominające jakąś prostą grę. Aktualnie stosujemy zadanie, w którym pojawia się wskazówka zapowiadająca możliwość otrzymania nagrody. Może to być nagroda pieniężna, czyli drobne kwoty pieniężne (od 1 do 7 zł), które się sumują i zostają wypłacone uczestnikowi na koniec badania. Nagrody mogą być również erotyczne (zdjęcia atrakcyjnych kobiet). Dzięki takiej procedurze możemy zobaczyć reakcję mózgu na daną wskazówkę, reakcję na samą nagrodę, ale też sprawdzić, czy samo oczekiwanie na nagrodę, czyli reakcja na wskazówkę jest jakaś nietypowa, np. wyjątkowo silna albo wyjątkowo słaba i porównać ją z reakcją na samą nagrodę. Dzięki temu możemy zobaczyć, czy to silne pragnienie nagrody, o którym przed chwilą mówiłem jest proporcjonalne do satysfakcji z jej otrzymania, czy też nie. U osób bez uzależnień oczekiwanie jest zazwyczaj proporcjonalne do samej nagrody – jeśli nagroda nie jest atrakcyjna to następnym razem oczekiwanie jest mniejsze. Osoby bez uzależnień łatwiej uczą się, że jeśli coś im nie sprawia takiej przyjemności jakiej się spodziewały, to następnym razem już tak bardzo do tego nie dążą, nie zabiegają o to. Natomiast osoby uzależnione mają niestety trochę zaburzony mechanizm uczenia się i nawet jeśli sama nagroda nie jest dla nich bardzo przyjemna to zawsze chcą ją mieć. Próbujemy zbadać dlaczego tak się dzieje i czy w przypadku wszystkich uzależnień (tych od substancji i zachowań) jest to podobny mechanizm. Badanie trwa zazwyczaj około 40 minut, czasem godzinę. Później analizujemy zebrane dane i możemy zobaczyć, jak mózg pracuje, jak wygląda jego aktywność.

 

Czy badania są nadal prowadzone? Gdzie można znaleźć o nich jakąś informację?

 

M.G.: Tak, cały czas prowadzimy badania. Jeśli ktoś z czytelników doświadcza problemów z uzależnieniem od hazardu lub alkoholu i chciałby nam pomóc, to będziemy bardzo wdzięczni. Swoją chęć wzięcia udziału w badaniu można zgłosić albo pisząc do nas: rekrutacja@badanienalogow.pl albo wypełniając ankietę rekrutacyjną na http://rekrutacja.badanienalogow.pl. Aktualnie poszukujemy głównie mężczyzn. Uczestnicy otrzymują wynagrodzenie w wysokości około 150 zł, w zależności od poziomu wykonania zadań.

 

Nasz zespół naukowy prowadzi również badania neuronalnych mechanizmów nałogowych zachowań seksualnych – problemu, który dopiero od niedawna jest przedmiotem badań naukowych. W lipcu będziemy zaczynali nowy program badawczy oferujący darmową terapię opartą na dotychczasowych wynikach badań mózgu. Jeśli ktoś z czytelników doświadcza u siebie nałogowych zachowań seksualnych, takich jak kompulsywne oglądanie pornografii, czy korzystanie z płatnych lub ryzykownych kontaktów seksualnych, to również zapraszam do wzięcia udziału w tej terapii. Wierzę, że będzie ona pomocna, a udział w tym projekcie pomoże nam w lepszym zrozumieniu nałogowych zachowań seksualnych. Do tego projektu można się zgłosić pisząc na adres: terapia@hiperseksualnosc.pl.

 

Rozmawiała Ewelina Kowalewska. Psycholog, doktorantka na Wydziale Psychologii Uniwersytetu SWPS oraz stypendystka w Instytucie Psychologii Polskiej Akademii Nauk. Zaangażowana w badania nałogowych zachowań seksualnych w ramach projektu hiperseksualnosc.pl, twórca polskojęzycznych narzędzi do badań różnych aspektów ludzkiej seksualności.

 

Mateusz Gola. Psycholog, neurokognitywista, terapeuta poznawczo-behawioralny. Pracownik naukowy w University of California w San Diego oraz kierownik Laboratorium Nueronauki Klinicznej w Instytucie Psychologii Polskiej Akademii Nauk. Aktualnie prowadzi badania mające na celu porównanie neuronalnych mechanizmów nałogowych zachowań seksualnych, uzależnienia od hazardu oraz alkoholu.